Lumachelle Orvietane

... czyli ślimaczki z Orvieto. Aromatyczna, słona przekąska, którą odkryłam na blogach Anice&Cannella i Elisir di lunga vita. W przepisie dokonałam tylko jednej zmiany: dodałam rozmarynu, jakoś tak mi pasował do smaku całości. Poza tym moje spiralki są trochę wyższe i mają bardziej ślimakowate kształty:) Nie ukrywam, że o to właśnie chodziło.

Składniki:

· 25 dkg mąki
· ok. 140 g wody
· 100 g boczku
· 50 g sera pecorino
· 10 g smalcu
· 1 łyżeczka oliwy
· 12 g drożdży
· rozmaryn, sól, pieprz


Zagnieść mąkę z wodą i drożdżami, wyrabiać przez ok. 15 min. dodając kolejno sól, pieprz, rozmaryn, pecorino, smalec i oliwę. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 50 min. Do wyrośniętego ciasta dodać pokrojony na kawałeczki boczek. Podzielić ciasto na niewielkie porcje (o wadze ok. 50 g). Z każdego kawłka formować wałeczek i zwinąć go spiralnie, tworząc ślimaczka. Nie zwijać zbyt ciasno! Odstawić ślimaczki w ciepłe miejsce na 20 minut. W tym czasie nagrzać piekarnik do 190°C. Piec przez 30 minut, przez pierwszy kwadrans w temp. 190°C, potem obinżyć temperaturę do 150°C.


i jeszcze mały wtręt literacki:
Ślimak w swojej skorupie śni
tę radość zaszczytną:
Nie kładź oczu
Między drzwi -
To ci ich
Nie przytną.
To jeden z moich ulubionych cytatów z Jasnorzewskiej, za grosz romantyzmu we mnie, ot, co:)

Posted in Etichette: |

7 commenti:

  1. andzia-35 Says:

    Apetyczne te Twoje ślimaczki:)))

  2. kuchareczka.blox.pl Says:

    Jakie urocze zawijaski :)

  3. majana Says:

    Piękne są! :)) Och, zaprosisz mnie na jednego? ;) Albo wyślij ekspressem:))

    Mniam!:)

  4. Konsti Says:

    Dziekuje za pochwaly:)
    Majano, wpadnij do Pizy, a poczestuje Cie, czym tylko zapragniesz; wybierz tylko jakis smakolyk, a ja od razu biegne do rondli:)

  5. Paoletta S. Says:

    Konsti, sono bellissime, le hai fatte veramente molto bene! Grazie per aver provato la mia ricetta :)

  6. Konsti Says:

    Paoletta, sono io che devo ringraziarti! Il tuo blog è così ... hmmm... appetitoso?:) che leggendolo mi viene sempre voglia di provare qualche tua ricetta. Questa volta ho scelto le lumachelle, la prossima -chissà... comunque te lo farò sapere:) Saluti!

  7. majana Says:

    Konsti na pewno dam znać!:)))