Szczęśliwego Nowego Roku 2016!


Posted in | 0 commenti

Makówki babci Hildy

Oddaję głos autorce przepisu, Aganiok: „Urodziłam się w Poznaniu, królestwie makiełek. Jednak na świątecznym stole pojawiają się u mnie zawsze makówki. Jaka jest różnica? Masa makowa jest w sumie taka sama, czyli mak z bakaliami i miodem. Jednak w Poznaniu podaje się ją z makaronem, a w Katowicach z chałką lub bułką, czasami z sucharkami. A moja babcia Hildegarda pochodziła właśnie z Katowic i to jej makówki zapamiętałam jako jeden ze smaków mojego dzieciństwa”. 
Na mojej Wigilii makówki pojawiły się po raz pierwszy, ale na pewno nie po raz ostatni! Bardzo nam smakowały, danie zdecydowanie do powtórzenia za rok. Przepis podaję za Aganiok, zaznaczając kilka moich niewielkich modyfikacji.


mak 1



Składniki (na ok. 6 porcji):

• 75 g maku (dałam 130 g maku, 75 g to na nasze 6 porcji zdecydowanie za mało)
• 2 łyżki miodu
• 2 łyżki cukru
• 30 g rodzynek (dodałam jeszcze żurawinę)
• 20 g orzechów
• 30 g migdałów
• ew. 1 łyżka skórki pomarańczowej
• kilka kropli esencji migdałowej
• 1 łyżka masła
• pół paczki sucharów
opcjonalnie: 1 starte jabłko
• 2 szklanki mleka

Mak zalewam wodą i gotuję 15 minut, odsączam i mielę trzykrotnie. Rodzynki zalewam wrzątkiem i odstawiam na kilka minut. Migdały (najlepiej obrane) siekam razem z orzechami. Na patelni rozpuszczam masło, przesmażam bakalie, dodaję miód. Dodaję mak i smażę przez chwilę. Wlewam pół szklanki mleka i esencję (ja dodałam jeszcze starte jabłko). Pozostałe mleko zagotowuję, dodając cukier. W mleku maczam suchary i od razu układam w salaterce przekładając masą makową. Podaję schłodzone. Można wierzch posypać migdałowymi płatkami.

Posted in Etichette: , , | 1 commenti

Boże Narodzenie 2015

Pastorałka 

Biały opłatek z mąki bez soli, 
jak życie kruchy, a serce boli, 
bo krzeseł pustych cała plejada, 
a śnieg za oknami wciąż pada, pada. 

Na dnie głębokim mojej pamięci 
melodia z wiatrem jakaś się kręci, 
matka przytula do piersi syna 
i lula go, lula miłości jedyna. 

Świeczki na drzewku kapią stearyną, 
anioł się rozsiadł z wesołą miną, 
jak stróż co smutki z domu wymiata, 
w cieniu ukryty przez długie lata. 

Niebieską bombkę trzymam na dłoni, 
a za oknami wiatr chmury goni, 
w czarnym błękicie szukam iskierki, 
narodzin Twoich pierwszej literki. 

/Jerzy Górnicki/




Najszczersze życzenia szczęśliwych świąt Bożego Narodzenia!


Posted in | 3 commenti

Kourabiedes, greckie ciasteczka bożonarodzeniowe

Wybaczcie fatalne zdjęcie, ale aura nas nie rozpieszcza i słońca brakuje, oj, brakuje... Zapewniam jednak, że te ciasteczka o greckim rodowodzie są bardzo smaczne, słodke i migdałowe. Przepis stąd.





Składniki: 

• 115g miękkiego masła 
• szczypta gałki muszkatołowej 
• 2 łyżeczki wody z kwiatów pomarańczy (lub kilka kropli esencji migdałowej) 
• 50g cukru pudru 
• 115g zwykłej mąki 
• 115g mielonych migdałów 
• 25g uprażonych migdałów, posiekanych drobno 
• cukier puder do obtaczania

 Piec rozgrzewać do 160C (z termo). Dwie blaszki wyłożyć papierem do pieczenia. W misce ubić masło, dodać wodę z kwiatów pomarańczy i szczyptę gałki. Wsypać cukier i ubijać wszystko na puszysta masę. Dodać mąkę, mielone i posiekane migdały. Mieszać i zagnieść szybko kule ciasta. Kształtować gruby wałek, który kroić w plastry. Z każdego plastra toczyć wałek (ok. 7 cm), a z niego formować kulki lub księżyce. Układać na blachach, zachowując odstępy. Piec 20 minut, aż się zezłocą delikatnie. Studzić 5 minut, a następnie obtoczyć w cukrze pudrze.


Farsz z kapusty i grzybów do pierogów

Ależ ten grudzień pędzi, święta tuż, tuż... W tym roku Boże Narodzenie spędzę we Włoszech i troszkę mi smutno, że nie w Warszawie, ale trudno, tak wyszło. W Pizie też będzie pięknie:) Jestem z siebie bardzo dumna, bo udało mi się upolować kapustę kiszoną (a to w Toskanii bardzo egzotyczny i niespotykany smakołyk) i dzięki temu na Wigilię będziemy mieli tradycyjne pierogi z kapustą i grzybami. Przygotowując farsz korzystałam ze wskazówek mojej Mamy i z tego oto przepisu. Wprowadziłam tylko niewielkie zmiany: do gotowego nadzienia dodałam jeszcze garść usmażonych pieczarek (miałam chyba za mało suszonych grzybów, więc zdecydowałam się na dodatek pieczarek), a do niektórych pierogów dodałam jeszcze kawałeczki suszonych pomidorów, zgodnie z sugestią męża. Cóż, warto trochę poeksperymentować – pierogi w obu wersjach wyszły znakomite, teraz zamrożone czekają na Wigilię. Poniżej podaję kanoniczną, tradycyjną wersję przepisu na farsz do pierogów z kapusty z grzybami (cytuję Margarytkę).




Składniki (tego nadzienia powinno wystarczyć na około 60 -80 pierogów, ilość zależy od wielkości):

• 1 -1,3 kg kapusty kiszonej 
• 50 - 100 g suszonych grzybów (ilość zależy od upodobań) 
• 1 duża marchewka 
• 1 mała pietruszka 
• 1 kawałek selera 
• 3 liście laurowe 
• 6 ziaren ziela angielskiego 
• pieprz mielony 
• 2 duże cebule 
• 3 łyżki oleju albo klarowanego masła 

Przygotowanie pierogów najlepiej zacząć od przygotowania farszu (ja to robię przeważnie dzień wcześniej a potem skupiam się na lepieniu pierogów). Kapustę włożyć do garnka (jeśli jest bardzo kwaśna można przepłukać w gorącej wodzie), dodać 4 ziarna ziela angielskiego, 2 liście laurowe, podlać wodą i ugotować do miękkości (pilnować aby woda się nie wygotowała, a kapusta nie przypaliła). Grzyby zalać wrzątkiem, po 4 minutach odcedzić. W garnku zagotować wodę z ½ łyżeczki soli, włożyć 1 liść laurowy i 2 ziarna ziela angielskiego, marchewkę, pietruszkę i seler oraz wypłukane grzyby. Gotować około 1 godziny (do miękkości grzybów). Gdy kapusta i grzyby się gotują rozgrzać na patelni olej albo klarowane masło i usmażyć na złoto pokrojoną w drobną kostkę cebulę. Ugotowaną kapustę odcedzić na sicie. Grzyby z warzywami wyciągnąć z wywaru. Z kapusty i grzybów wyciągnąć ziarna ziela i liście laurowe (wyrzucić). Kapustę i grzyby razem z marchewką, selerem i pietruszką zmielić przez maszynkę na sicie o dużych oczkach (można też drobno pokroić). Do farszu dodać usmażoną cebulkę, doprawić sporą ilością mielonego pieprzu (jeśli trzeba to i solą, choć uważam, że kapusta kiszona ma soli dosyć). Wyrobić – jeśli farsz jest zbyt suchy, można dodać odrobinę wywaru z grzybów (wywar z grzybów można zostawić jako bazę do barszczu, zupy grzybowej albo po prostu wylać). Gotowy farsz wstawić do lodówki i schłodzić.


Posted in Etichette: , | 0 commenti

Krem czekoladowy z kaszy jaglanej

Zdrowy, naturalny deser z kaszy jaglanej. I do tego taaaki smaczny! Pyszności, po prostu pyszności.


IMG_0499


Składniki ( na 5-6 porcji):

• 1 szklanka kaszy jaglanej 
• 3-4 łyżki mocnego, gorzkiego kakao 
• 2 dojrzałe banany 
• garść daktyli (bez pestek) 
• kilka-kilkanaście orzechów włoskich lub laskowych (opcjonalnie) 
• miód lub cukier (do smaku) 
• 1 łyżeczka soku z cytryny 
• 1-2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego (opcjonalnie) 

Kaszę wrzucić do garnka z grubym dnem i podprażyć przez chwilę (ok. 1 minutę) mieszając. Przełożyć na sito, przepłukać wodą, przelać wrzątkiem (zlikwiduje to ewentualną goryczkę). Trzy szklanki wody doprowadzić do wrzenia, wrzucić kaszę i gotować przez ok. 20 min minut.Ugotowaną kaszę zdjąć z ognia i pozostawić przez ok. 30 min. w garnku pod szczelnym przykryciem: kasza powinna wchłonąć pozostałą wodę i jeszcze bardziej napęcznieć. Do ciepłej, napęczniałej i wilgotnej kaszy dodać pokrojone banany i daktyle, zmiksować na gładką masę. Dodać kakao, orzechy i sok z cytryny, ponownie zmiksować. Doprawić do smaku miodem lub cukrem. Jeśli krem jest zbyt gęsty, dodać jogurt i znów zmiksować. Gotowy krem podzielić na porcje i dobrze schłodzić w lodówce (przez kilka-kilkanaście godzin). W chłodzie deser powinien lekko stężeć i mieć konsystencję gęstego budyniu. Krem można też zamknąć w słoiku i używać go jako dodatek do chleba, sucharów, drożdżowego ciasta itp.


Posted in Etichette: , | 1 commenti

Pasta al forno con ricotta e spinaci

... czyli prosta i aromatyczna zapiekanka makaronowa ze szpinakiem i ricottą. Danie, które bardzo często pojawia się u nas na stole, przede wszystkim ze względu na to, że jest łatwe i szybkie do przygotowania:) Nie ukrywam, że lubię takie nieskomplikowane potrawy, może i mało wyrafinowane, ale zawsze smaczne i sycące!


IMG_0499


Składniki (dla 5-6 osób):

• 500 g krótkiego makaronu (dałam penne)
• 400 g sera ricotta
• 400 g ugotowanego i odsączonego szpinaku
• 250 g mozzarelli pokrojonej w kostkę
• 2 ząbki czosnku
• straty parmezan
• bułka tarta
• oliwa
• gałka muszkatołowa, sól i pieprz

Rozgrzać oliwę na patelni, podsmażyć pokrojony czosnek, dodać ugotowany szpinak i doprawić gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Ugotować makaron al dente, odcedzić. Do szpinaku dodać ricottę, dobrze wymieszać, ewentualnie doprawić. Do powstałej masy szpinakowo-serowej dodać makaron, wymieszać, dorzucić mozzarellę pokrojoną w kostkę i ponownie wymieszać. Przełożyć makaron do formy (natłuszczonej i wysypanej bułką tartą), posypać bułką tartą i parmezanem. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temp. 180°C przez ok. 30 min.


Posted in Etichette: | 1 commenti

Sernik w czekoladowym cieście

Ależ mi smakuje to ciasto! Pyszności, tyle Wam powiem:) Oryginalna rceptura znajduje się na rosyjskiej stronie chefpovarok.ru, a na polski przetłumaczyła ją Patja z forum Kuchnia i życie. Patjo, bardzo dziękuję za przepis! 


IMG_0528



Składniki:

Ciasto:
• 1 szklanka mleka
• 125 g masła
• 3 czubate łyżeczki kakao
• 50 g czekolady
• 130 g cukru
• 3 żółtka
• 3 białka
• 2 szklanki mąki (280 g)
• 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia

Do garnka wlać mleko,dodać pokrojone w kawałki masło, kakao, czekoladę i cukier. Na małym ogniu podgrzewać (nie gotować), ostudzić. Dodać żółtka,mąkę z proszkiem, a na końcu wmieszać ubite białka.

Masa sernikowa:
• 750 g sera
• 150 g cukru
• 50 g masła
• 1 łyżka mąki pszennej
• 1 łyżka mąki ziemniaczanej
• 4 żółtka
• 4 białka
• 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego(lub cukier waniliowy)

Utrzeć ser z cukrem, dodać żółtka, mąkę, rozpuszczone masło, a na końcu delikatnie wmieszać ubite białka. Na dno formy (moja była prostokątna i miała wymiary 26x29 cm) wylać 1/3 ciasta, na ciasto nakładać łyżeczką masę serową (kleksami), zalać częścią ciasta (ja ciasto też nakładałam kleksami) i znowu kleksy z sera, znowu ciasto i ser...
Formę z ciastem wstawić do nagrzanego piekarnika. Na dno piekarnika włożyć mniejszą blachę z gorącą wodą. Piec w temperaturze 180 st.C. do suchego patyczka. Po upieczeniu pozostawić w uchylonym piekarniku na 20 minut.

Polewa:
• 200 g czekolady
• 50-100 g śmietany
• 50 g masła

Wszystkie produkty roztopić w garnuszku na małym ogniu. Dobrze wymieszać, lekko ostudzić. Gotowe ciasto polać polewą.

Posted in Etichette: | 6 commenti

Pizza di alici

To bardzo prosty, wytrawny przysmak wypiekany tradycyjnie w okolicach Benevento, w miejscowości Fragneto L’abate, w dzień świętego Marcina, 11 listopada. Mąka, woda, oliwa, pieprz, anchois – i już, nic więcej nie trzeba! W przypadku tego przepisu znów mamy do czynienia z tzw. „cucina povera”. Totalna prostota. Ja tak lubię, a Wy?


IMG_0488


Składniki (na 4 ślimaki):

• 500 g mąki
• 400-500 g solonych filecików anchois
• 70 g oliwy + oliwa do smarowania ciasta
• pieprz (20-30 g)
• ½ szkl. ciepłej wody (albo więcej)

Z mąki, oliwy i wody wyrobić elastyczne ciasto. Pod koniec wyrabiania dodać 20 g pieprzu. Cienko rozwałkować ciasto, posmarować oliwą i posypać pieprzem. Rozłożyć pokrojone filety amchois i zwinąć ciasto w rulon - moim zdaniem najlepiej podzielić ciasto na dwie części i zrobić dwa rulony. Każdy rulon przekroić na pół wzdłuż dłuzszego boku: otrzyma się w ten sposób dwa pasma ciasta. Każde pasmo ułożyć rozcięciem do góry i zwinąć w ślimaka. Ślimaki ułożyć na blasze, posmarować oliwą i piec w nagrzanym piekarniku (200 st. C) przez 45 min.


Zapiekanka makaronowa z kapustą włoską i szparagami

To jedna z moich ulubionych zapiekanek makaronowych. Do jej przygotowania można użyć, poza sezonem, mrożonych szparagów – ja właśnie wyciągnęłam z zamrażalnika ostatnią ich porcję... Moja zapiekanka jest mocno doprawiona pieprzem i gałką muszkatołową, ale można też zastosować inny zestaw przypraw, jak kto lubi. Zestawienie kapusty włoskiej ze szparagami jest bardzo udane, a całe danie, podkręcone serami, jest smaczne i sycące. Polecam.


zap



Składniki (na 2 porcje): 

• 160-180 g dowolnego makaronu 
• ¼ główki kapusty włoskiej 
• 1 pęczek szparagów 
• 1 jajko 
• 1/3 szklanki mleka 
• 3-4 łyżki startego parmezanu 
• 2 łyżki sera pecorino (startego lub w płatkach) 
• 2 łyżki oliwy
• gałka muszkatołowa 
• sól i pieprz 

Makaron ugotować al dente, odcedzić, ostudzić. Kapustę włoską poszatkować, ugotować, ostudzić. Szparagi oczyścić i ugotować al dente, następnie pokroić na kawałki (kilka szparagów w całości odłożyć na bok). Jajko wymieszać z mlekiem, oliwą i startym parmezanem, doprawić solą i przyprawami (daję sporo gałki i pieprzu). Makaron wymieszać z kapustą, szparagami i jajkiem z mlekiem, następnie przełożyć do dwóch oddzielnych foremek do pieczenia. Na wierzchu położyć kilka całych szparagów i posypać całość pecorino. Wstawić do nagrzanego piekarnika (ok. 200 st. C) i piec przez ok. 20 min. Podawać gorące.

Posted in Etichette: | 2 commenti

Szybkie ciasto z jabłkami II

Proste i smaczne ciasto z jabłkami. Podobne ciasto pokazywałam już kilka miesięcy temu, tak naprawdę sama nie wiem, która wersja jest lepsza. Obie mi smakowały:) To ciasto jest zdecydowanie bardziej wilgotne. Chyba każdy musi sam spróbować i dokonać porównania... 
Fotka okropna, zrobiona na chybcika, ale innej ni ma; czy zostanie mi to wybaczone?:)


IMG_0426


Składniki: 

• 200 g mąki 
• 150 g cukru 
• 2 jajka 
• 200 ml śmietany (używam jogurtu naturalnego) 
• 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
• 1/4 szklanki oleju słonecznikowego 
• sok z 1 cytryny 
• szczypta soli 
• 4 duże jabłka 

Jajka utrzeć z cukrem, dodać wszystkie pozostałe składniki (poza jabłkami), zmiksować. Jabłka obrać, pokroić na cząstki. Dwa pokrojone jabłka dodać bezpośrednio do ciasta, wymieszać. Okrągłą tortownicę (o średnicy 22 cm) natłuścić i wysypać mąką lub bułką tartą. Wlać ciasto do tortownicy i na jego powierzchni ułożyć kawałki pozostałych dwóch jabłek. Wstawić ciasto do nagrzanego piekarnika i piec przez ok. 45 min. w temp. 190-200°C. Uwaga, ciasto jest dość wilgotne w środku, bo przesiąka sokiem z jabłek.


Posted in | 3 commenti

Zupa dyniowo-pomidorowa z soczewicą

Moja ulubiona zupa jesienna, w której główne role odgrywają dynia, soczewica i pomidory. Bardzo udane połączenie smaków, ta zupa to czysta poezja kulinarna! Inspiracją był dla mnie przepis z Kwestii Smaku, ale dość wyraźnie odbiegłam od oryginału i stworzyłam swoją wersję:) Polecam!


.



Składniki (na 4 porcje):

• 500-600 g dyni (zważonej ze skórką)
• 600 g ugotowanej soczewicy (ugotowanej wcześniej lub z puszki)
• 2-3 duże marchewki
• 2 ząbki czosnku
• 750 ml passaty pomidorowej
• kilka łyżek oliwy
• 2 łyżeczki czerwonej papryki w proszku
• 1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej
• pieprz i sól
• 1 szklanka bulionu
• około pół szklanki ryżu
• kawałek parmezanu

Piekarnik nagrzać do 200 stopni C. Dynię i marchewki pokroić na kawałki, ułożyć na blaszce do pieczenia skórką do dołu. Wstawić do piekarnika i piec przez około 45 minut aż dynia będzie miękka. Łyżką wyjąć miąższ ze skóry i odłożyć na talerzyk (jeśli używamy dyni hokkaido, całą upieczoną dynię razem ze skórką kroimy w kostkę). Upieczoną dynię i marchewki zmiksować razem z czosnkiem na puree w pojemniku blendera.
Rozgrzać oliwę w garnku, dodać ugotowaną soczewicę, podsmażyć przez 2 minuty, następnie dodać passatę i puree z dyni, doprawić solą, pieprzem, czerwoną papryką i gałką muszkatołową. Dodać bulion i gotować na małym ogniu pod przykryciem przez około 30 minut. W razie konieczności można dolać trochę wody. W tym czasie w oddzielnym garnku ugotować ryż i zetrzeć parmezan na płatki.
Gotową zupę (powinna być gęsta i aromatyczna) wlać do talerzy. Na środku każdego talerza położyć 2-3 łyżki ryżu, a całość posypać parmezanem (ja jeszcze „dekoruję” zupę kilkoma kawałkami pieczonej dyni).


Posted in Etichette: , | 2 commenti

Chleb pszenny z płatkami żytnimi

Ten chleb to moja wariacja na temat „pain au levain”: lekko zmodyfikowałam znany przepis na klasyczny chleb francuski (przygotowywany na sztywnym zakwasie), dodając do ciasta właściwego garść płatków żytnich. Wydaje mi się, że dzięki temu chleb ma ciekawszy smak. Nam bardziej smakuje w tej właśnie wersji.


.



Składniki: 

Zaczyn zakwasowy: 

• 130g mąki pszennej chlebowej 
• 6 łyżek wody 
• 2 łyżki gęstego pszennego zakwasu 

Ciasto właściwe: 

• 730g mąki pszennej chlebowej 
• 40g mąki żytniej 
• 530g wody 
• 10 łyżek płatków żytnich 
• 1 łyżka soli 
• cały zakwas 

Na około 12 godzin przed wyrabianiem ciasta właściwego mieszamy wszystkie składniki zakwasu na gładką masę. Przykrywamy folią i odstawiamy, aby dojrzał. Po 12 godzinach do miski wrzucamy wszystkie składniki ciasta właściwego oprócz soli i zakwasu. Mieszamy, aż wszystkie składniki się połączą. Przykrywamy folią i odstawiamy do autolizy na 20 do 60 minut. Pod koniec autolizy dodajemy sól i zakwas. Mieszamy przez 1-2 minuty. Ciasto powinno być średnio gęste i elastyczne. Odstawiamy do fermentacji na 2 i 1/2 godziny. W trakcie fermentacji składamy ciasto dwukrotnie w 50-cio minutowych odstępach. Dzielimy ciasto na dwie równe części, z każdej formujemy bochenek na przykład podłużny. Odkładamy na lniane płótno obsypane mąką do wyrastania lub do przygotowanego koszyka. Ciasto powinno wyrastać przez około 2 -2,5 godziny. Po tym czasie wykładamy chleb na blach, nacinamy i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy z parą przez 40-45 minut w temperaturze 225-230 st. C.


Posted in Etichette: | 3 commenti

Balilah

Yotam Ottolenghi i Sami Tamimi w "Jerozolimie” tak oto opisują to niezwykle proste i smakowite danie: “Balilah to popularne palestyńskie jedzenie uliczne, sładające się ze świeżej ciecierzycy przyprawionej kuminem i sokiem z cytryny. Niezwykle satysfakcjonująca przekąska. (...) Balilah można jeść na ciepło (ale nie gorąco) lub w temperaturze pokojowej jako małą przekąskę między posiłkami. Wyśmienicie komponuje się również z grillowanym kurczakiem albo rybą”. Zrobiłam, skosztowałam – pyszności, polecam!


Balilah


Składniki:

  • 200 g suszonej ciecierzycy 
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej 
  • 2 szklanki wody 
  • 1 duża cytryna 
  • 60 g natki pietruszki 
  • 2 dymki (wraz ze szczypiorem) 
  • 3 łyżki oliwy 
  • 2,5 łyżeczki mielonego kuminu sól i pieprz 
Ciecierzycę zalać wodą, dodać sodę i odstawić na noc, w temperaturze pokojowej. Przecedzić, zalać świeżą wodą i ugotować, aż będzie miękka. Cytrynę dokładnie obrać, wyrzucić pestki, a miąższ drobno posiekać. Pietruszkę i dymkę wraz ze szczypiorem poszatkować. Do miski wrzucić ugotowaną ciecierzycę, cytrynę, pietruszkę, dymkę ze szczypiorkiem i kumin. Dodać oliwę, posolić i popieprzyć do smaku.

Malarskim okiem...

A w "Malarskim okiem..." nowy obraz: "Martwa natura z ananasem" Józefa Pankiewicza (1866-1940).




Feeria barw. Intensywny, owocowy spektakl. Optymizm w jasnych dekoracjach :)

Posted in Etichette: | 0 commenti

Mejadra

Mejadra to popularne danie kuchni arabskiej o perskim lub hinduskim rodowodzie. Podstawowe składniki to ryż, soczewica i cebula oraz różnorodne przyprawy (kumin, ziele angielskie, kolendra, cynamon, kurkuma...). Mejadra podawana jest jako samodzielne danie lub jako dodatek do kebabów. Inspirację do tego przepisu znalazłam w internecie oraz w książce „Jerozolima”, choć podejrzewam, że autorzy (duet Ottolenghi i Tamimi) byliby przerażeni tym, jak lekceważąco potraktowałam ich recepturę. Skrupulatnych i ciekawych odsyłam do źródła. A poniżej mejadra „a modo mio”:)

ryzowe


Składniki: 

• 250 g zielonej lub brązowej soczewicy 
• 200g ryżu basmati 
• 4 średnie cebule 
• olej (najlepiej słonecznikowy) do smażenia cebuli 
• 2 łyżeczki kuminu 
• 1,5 łyżeczki nasion kolendry 
• 3 łyżki oliwy 
• 1/2 łyżeczki kurkumy 
• 1,5 łyżeczki mielonego ziela angielskiego 
• 1,5 łyżeczki cynamonu 
• 1 łyżeczka cukru 
• sok z 0,5 cytryny 
• sól i pieprz 

Soczewicę zalać dwoma szklankami wody i moczyć przez 15-30 minut, następnie odcedzić, nalać świeżą wodę i ugotować soczewicę prawie do miękkości. W tym czasie obrać cebulę i pokroić w cienkie półplasterki. Smażyć partiami na dobrze rozgrzanym, dość głębokim oleju. Usmażoną cebulę wyjąć na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, żeby odsączyć olej. Na patelnię wlać oliwę, wrzucić ryż i przyprawy, podsmażyć przez około 1-2 minuty na średnim ogniu. Następnie wlać 2 szklanki wody, dodać ryż i gotować prawie do miękkości. Pod koniec gotowania popieprzyć, posolić, pocukrzyć, dodać sok z cytryny (ja w tym momencie dodałam jeszcze trochę więcej kurkumy i mój ryż stał się bardziej żółty). Gotowy ryż wymieszać z soczewicą i podsmażyć wszystko razem jeszcze przez 2-3 minuty. Wyłożyć ryż z soczewicą na talerze, na każdej porcji ułożyć kopczyk z usmażonej cebuli. Podawać gorące. 

 To danie najlepiej smakuje ponoć z dodatkiem w postaci jogurtu z miętą oraz z cytrynową lemoniadą. Mogę tylko potwierdzić, iż lemoniada bardzo tu pasuje!


Posted in Etichette: | 0 commenti

Pizza con i fichi, ricotta e rosmarino

... czyli pizza z figami, ricottą i rozmarynem. Przepis pochodzi ze strony donnamoderna.com. Bardzo ciekawy eksperyment! Mnie osobiście odpowiada takie połączenie smaków, a Kalabryjczyk (zagorzały tradycjonalista kulinarny) też wypowiedział się pozytywnie o tej pizzy. Wypiek może nietypowy, ale u nas odniósł pełen sukces:) Polecam!


pizza figi


Składniki:

• 500 g ulubionego ciasta na pizzę
• 10 dojrzałych fig
• 150 g sera pecorino
• 200 g sera ricotta
• oliwa extravergine
• gałązka świeżego rozmarynu
• sól i pieprz

Z gotowego, wyrośniętego ciasta uformować jedną dużą lub dwie okrągłe pizze (ja zrobiłam cztery małe). Ricottę rozgnieść widelcem, dodać oliwę (1-2 łyżki), rozmaryn, sól i pieprz. Rozrobić na gładki krem (jeśli ser jest za suchy, można dodać 2-3 łyżki jogurtu naturalnego). Umyć figi, obrać je ze skórki (chyba, że jest cienka, to wtedy można ją zostawić) i pokroić na kawałki (ćwiartki lub plastry). Ser pecorino zetrzeć na płatki. Ciasto na pizzę wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 25 min. w temp. ok. 180°C. Pięć minut przed końcem wyjąć ciasto z piekarnika, rozsmarować krem z ricotty, ułożyć pokrojone figi, skropić oliwą i posypać pecorino. Wstawić do piekarnika i dopiec przez 5 min. Przed podaniem można posypać pizze kolejną porcją pecorino.


Posted in Etichette: | 2 commenti

Szarlotka Mamy Małgosi (na półkruchym cieście z olejem)

Przepis z CinCina. Nie wiem, kim jest Mama Małgosi, ale bardzo jej dziękuję za fantastyczny przepis na wielce smakowitą szarlotkę. Jedyne, co zmieniłam w recepturze, to ilość jabłek: zamiast jednego kilograma dałam dwa, a nawet więcej. Po prostu przepadam za szarlotkami z dużą zawartością jabłek:) Ach, no i dodałam cynamon do jabłek, tak jak lubię. Ciasto wyszło rewelacyjne, polecam!


szarlotka


Składniki:

• 300 g mąki - najlepsza jest krupczatka
• 100 g cukru pudru
• 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
• 1 jajko + 1 żółtko
• 100 g oleju
• 1-2 łyżki śmietany (można zamienić na jogurt)
• 2-2,5 kg jabłek (kwaśnych)
• bułka tarta
• cynamon
• kilka łyżek zwykłego cukru
• dodatkowo: muesli, płatki śniadaniowe, posiekane orzechy czy migdały

Zmieszać make, cukier i proszek. Dodać jajka i posiekać nożem. Dodać olej i jeszcze raz posiekać. Na koniec dać śmietanę i szybko zagnieść ciasto. Wstawić do lodówki na ok. pół godziny. W tym czasie posmarować blachę tłuszczem i wysypać blachę bułką tartą (autorka przepisu użyła formy o wymiarach 20x28 cm, ja zdecydowałam się na tortownicę o średnicy 22 cm.) oraz obrać jabłka i albo pokroić je w cienkie plasterki, albo zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Starte lub pokrojone jabłka doprawić do smaku cukrem i cynamonem.
2/3 ciasta wyłożyć na spód formy. Posypać ciasto bułką tartą, położyć na to jabłka. Resztę ciasta zetrzeć na tarce: powstałą „kruszonką” posypać powierzchnię szarlotki. Do warstwy "kruszonkowej" można dodać muesli czy płatki śniadaniowe z orzechami, rodzynkami, co uczyni ja jeszcze bardziej chrupiącą (ja dałam posiekane migdały). Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 45 min. w temp. 180-200 st.C.


Posted in Etichette: | 6 commenti

Lody filadelfijskie czekoladowe

Zacytuję opis ze strony magazyn-kuchnia.pl: "Lody tzw. filadelfijskie (podobno wynalazek amerykański, stąd nazwa), nie zawierają żółtek - robi się je tylko na mleku i śmietance. W związku z tym, że brak w nich naturalnego zagęstnika (czyli żółtek), można do nich dodać odrobinę mąki kukurydzianej i kremowego serka". Dodam tylko, że lody w wersji czekoladowej wyszły pyszne, polecam!


lody


Składniki: 

  • 60 ml + 250 ml zimnego mleka 
  • 4 łyżki mąki kukurydzianej 
  • 500 ml śmietanki kremówki 
  • 130-140 g cukru 
  • 2 łyżki sztucznego miodu 
  • szczypta soli 
  • 3 łyżki kremowego serka śmietankowego 
  • 100 g gorzkiej czekolady 
  • 3 łyżki mocnego kakao 

Mieszamy 60 ml zimnego mleka z mąką kukurydzianą. W rondlu doprowadzamy do wrzenia pozostałe mleko i śmietankę, dodając cukier, miód i sól. Wlewamy mleko z mąką, znów zagotowujemy. Dodajemy czekoladę i kakao. Podgrzewamy, mieszając, aż masa zacznie gęstnieć - przez 2 minuty. Do miski wkładamy serek śmietankowy, wlewamy odrobinę podgrzanej mieszaniny mleczno-śmietankowej, dokładnie łączymy. Po czym dolewamy resztę i ubijamy. Studzimy, chłodzimy w lodówce i zamrażamy w maszynce do lodów według instrukcji.

Posted in Etichette: | 2 commenti

Caffè shakerato

... czyli wariacja na temat zimnej kawy, podawanej w upalne dni w słonecznej Italii. Caffè shakerato przyrządzane jest jak koktajl, kawa espresso wstrząsana jest bowiem w shakerze z kostkami lodu i cukrem, aż do pojawienia się charakterystycznej pianki. Shakerato może zawierać różne dodatki, zazwyczaj jest to likier waniliowy (klasyka!), amaretto lub Baileys. W barach caffè shakerato często serwowane jest w kieliszkach do martini, ale ponieważ nie mamy ich w domu, to barbarzyńsko podajemy tę kawę w zywczajnych filiżankach. Mistrzem przyrządzania shakerato w naszym domu jest Kalabryjczyk i to jego sprawne dłonie pojawiają się na zdjęciu;)


.


Składniki (na 2 kawy): 

• 2-3 małe filiżanki świeżo zaparzonego espresso 
• 10-12 kostek lodu 
• 3 łyżki cukru rozpuszczonego w odrobinie wody 
• opcjonalnie: 2-3 łyżki likieru waniliowego (albo amaretto lub Baileys) 

Włożyć do zamrażalnika filiżanki lub kieliszki, w których zamierzamy podać kawę. Do shakera wrzucić lód, dodać cukier i likier. Całość zalać gorącą kawą (składniki należy dodawać właśnie w tej kolejności, jeśli chcemy otrzymać odpowiednio spienioną kawę). Zamknąć shaker i potrząsać nim energicznie przez ok. 20 sekund. Tak przygotowaną kawę wlać do schłodzonych kieliszków czy filiżanek, odcedzając kawałki nierozpuszczonego lodu (jedną lub dwie kostki lodu można zostawić w środku kawy). Jeśli wszystko poszło zgodnie z planem, to kawa powinna być pokryta przynajmniej centymetrową pianką.



Posted in Etichette: | 0 commenti

Naleśniki ziołowe

... z przepisu Michela Rouxa („Ciasta pikantne i słodkie”). Bardzo smaczne, idealne na lekki obiad lub kolację. Pasują do nich różne wytrawne farsze: naleśniki uwiecznione na zdjęciu nadziałam kaszą gryczaną z białym i żółtym serem oraz farszem ziemniaczano-cukiniowym. Palce lizać!


nalesniki

Składniki (na 6 dużych naleśników):

• 60 g mąki
• 150 ml mleka
• 2 jajka
• sól i pieprz
• 15 g drobno posiekanych świeżych ziół (dałam pietruszkę, miętę, rozmaryn, szczypiorek)
• 30 g sklarowanego masła

Mąkę wsypać do miski. Dodać 1/3 mleka, jajka, szczyptę soli i pieprz. Całość lekko ubić trzepaczką na rzadkie ciasto, a następnie dolać resztę mleka, wymieszać. Ciasto przecedzić przez sito.Przykryć folią i odstawić na co najmniej 30 minut. Dodać posiekane zioła tuż przed smażeniem. Dużą patelnię posmarować cienką warstwą masła. Wymieszać ciasto i wylewać porcjami na rozgrzaną patelnię. Usmażyć 6 cienkich naleśników i ułożyć je na talerzu w stos, przekładając każdy papierem pergaminowym, aby zapobiec ich sklejeniu.

Posted in | 1 commenti

Wakacje

Wakacje, wakacje! Znikam na mniej więcej 3 tygodnie, tradycyjnie jadę do Kalabrii... Zaprogramowałam jednak kilka (zaległych) wpisów, więc od czasu do czasu będzie tu można trafić na jakiś nowy przepis. 
Cieszmy się latem! 
A jakby mnie ktoś szukał, to będę w okolicach Cerchiara di Calabria:)




Posted in Etichette: | 0 commenti

Malarskim okiem...

A w "Malarskim okiem..." nowy obraz: "Śniadanie wioślarzy" Pierre-Auguste Renoira (1841–1919).




Posted in Etichette: | 0 commenti

Deser cytrynowo-gruszkowy (na bazie mascarpone)

Pyszny, kremowy deser na bazie serka mascarpone. Podobnego kremu używam do przygotowania tiramisù, tylko że w tej wersji masa z mascarpone dodatkowo zostaje wzbogacona sokiem z cytryny i kawałkami słodkiej gruszki. To połączenie jest po prostu doskonałe! Oczywiście gruszki można zastąpić innymi owocami sezonowymi, chociaż ja preferuję właśnie tę kombinację smaków... Wspaniały deser, genialny w swej prostocie. Palce lizać!


deser


Składniki (na 2 duże porcje): 

• 500 g serka mascarpone 
• 2 jajka 
• 2 duże, dojrzałe i miękkie gruszki 
• 2-3 łyżki gęstego jogurtu naturalnego 
• 1 cytryna 
• 5-6 łyżek cukru 
• 2 łyżki dowolnego likieru lub słodkiego wina (najlepsza byłaby Marsala) 

Białka ubić na sztywną pianę, żółtka utrzeć z cukrem. Dodać do żółtek jogurt i mascarpone, zmiksować wszystko razem na gładką masę. Wlać likier i sok wyciśnięty z cytryny, wymieszać. Następnie delikatnie wmieszać ubitą pianę z białek. Gruszki obrać, pokroić na kawałki i dodać do kremu. Przełożyć do 2 pucharków, wstawić do lodówki na kilka-kilkanaście godzin (najlepiej na całą noc). Godzinę przed podaniem stawić deser do zamrażarki, by był jeszcze mocniej schłodzony (uwaga, nie trzymać dłużej kremu w zamrażarce, bo stężeje na kamień!). Przed podaniem deser można dowolnie udekorować.

Posted in Etichette: | 3 commenti

Frullato di melone e pesche

... czyli koktajl z melona i brzoskwini. Bo Pizie bez zmian: żar leje się z nieba, więc trzeba nieustannie szukamy sposobów na ochłodę. Ten pyszny koktaj wspaniale orzeźwia, szkoda tylko, że na krótko:)


IMG_0363


Składniki (na 2 lub 3 porcje): 

  • 1/2 melona (oczyszczonego i pokrojonego) 
  • 3 brzoskwinie 
  • 300-400 g gęstego jogurtu naturalnego 
  • 2-3 łyżki miodu 
  •  sok z 1/2 cytryny 

 Zmiksować wszystkie składniki, spróbować, ewentualnie więcej dosłodzić wg gustu. Dobrze schłodzić w lodówce, przynajmniej przez 2-3 godz. przed podaniem.


Posted in Etichette: | 2 commenti

Smarowidło do chleba z czerwonej fasoli

Jejku, jakie to dobre! Szkoda tylko, że kiepsko wygląda, ale za to smakuje bosko:) Pierwszy raz zrobiłam to smarowidło wiernie według przepisu z blogu Jadłonomia, ale potem wprowadziłam kilka zmian, co by moje kubki smakowe były zadowolone w 100%. I tak z czasem czarną fasolę zmieniłam na czerwoną, a kolendrę na pietruszkę, limonkę na cytrynę, olej na oliwę, a kumin na rozmaryn i miętę; dosypałam też ziaren sezamu i słonecznika – i dopiero wtedy uznałam, że to jest to, moje ulubione fasolowe smarowidło do chleba. Kalabryjczykowi też bardzo smakuje, więc jestem w pełni usatysfakcjonowana:) Jak dla nas - pycha!





Składniki: 

  • 1 puszka czerwonej fasoli (lub 1/2 szklanki suchej fasoli, namoczonej przez noc i ugotowanej do miękkości) 
  • 1 cebula 
  • 2 ząbki czosnku 
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki 
  • 1/2 łyżeczki chili 
  • 1 gałązka świeżego rozmarynu 
  • kilka listków świeżej mięty 
  • sok z połówki cytryny 
  • mały pęczek pietruszki 
  • 1 łyżka ziaren sezamu 
  • 1 łyżka ziaren słonecznika 
  • sól i pieprz 
  • kilka łyżek oliwy 

 Cebulę pokroić w pióra, czosnek posiekać. Na patelni rozgrzać oliwę i dodać cebulę, podsmażać przez 1 - 2 minuty. Następnie dodać czosnek i przyprawy, wymieszać i smażyć kolejną minutę. Podsmażoną cebulę wraz z przyprawami i czosnkiem połączyć z resztą składników w naczyniu blendera i wszystko zmiksować na gładką pastę. Doprawić do smaku solą, przechowywać w lodówce do tygodnia.

Posted in Etichette: | 2 commenti

Koktajl z mleka, płatków owsianych i owoców

Co sobie przyrządzam na śniadanie, gdy żar leje się z nieba? Gdy jest gorąco, zdecydowanie wolę posiłki w płynie, dlatego najczęściej zaczynam poranek zdrowym, sycącym koktajlem z mleka, płatków owsianych i owoców. Moja ulubiona wersja to ta poniżej, z jabłkiem i brzoskwinią. Polecam!


koktajl


Składniki: 

  • 1,5 szklanki mleka 
  • 0,5 szklanki płatków owsianych 
  • 1 jabłko 
  • 1 duża brzoskwinia 
  • garstka rodzynek 
  • kilka listków świeżej mięty 
  • odrobina posiekanej skórki z cytryny 
  • miód albo cukier 
Koktajl najlepiej przygotować wieczorem. Zmiksować płatki owsiane z mlekiem, owocami i rodzynkami: konsystencja powinna być stosunkowo gęsta, ale nie za bardzo, ma to być napój! Dosłodzić do smaku miodem lub cukrem, dodać kilka listków świeżej mięty i odrobinę posiekanej skórki z cytryny, ponownie zmiksować. Wstawić do lodówki, schłodzić przez całą noc. Wypić rano na śniadanie. Pycha!


Posted in Etichette: | 1 commenti

Pasta fredda con peperoni arrostiti e mozzarella

... czyli makaron na zimno z pieczoną papryką i mozzarellą. Szybkie, letnie danie, idealne na upały. Najlepiej wcześniej przygotować zapas pieczonej papryki (można zalać ją oliw­ą i przechowywać w lodówce), wtedy czas przygotowania skracamy do minimum, tyle, co trzeba do ugotowania makronu. Polecam to danie, niby nic, a cieszy podniebienie:)


makaron papryka


Składniki (na 2 porcje): 

  • 160-200 g makaronu typu penne czy tortiglioni (rurki) 
  • 2 papryki  
  • 1 kulka sera mozzarella (125 g) 
  • 1 ząbek czosnku 
  • kilka listków bazylii 
  • 4 łyżki oliwy 
  • 2 łyżki octu jabłkowego 
  • sól i pieprz

Przygotowanie pieczonej papryki: piekarnik nagrzać do 200 stopni. Paprykę ułożyć na blasze do pieczenia i piec przez 25 minut, raz przewracając ją podczas pieczenia. Gorące papryki wrzucić do papierowej torby, zamknąć ją szczelnie. Kiedy papryki całkiem ostygną, zdjąć z nich skórkę i usunąć środek wraz z pestkami. Upieczone i oczyszczone warzywo pokroić na niewielkie kawałki. 
Mozzarellę pokroić w kostkę. Czosnek drobno posiekać, wrzucić na patelnię z rozgrzaną oliwą i lekko podsmażyć. Makaron ugotować al dente, odcedzić, wrzucić na patelnię z czosnkiem, dodać paprykę i podgrzać przez 1-2 minuty. Odstawić, ostudzi­ć. Dodać mozzarellę i posiekaną bazylię, wymieszać, doprawić octem, solą i pieprzem. Wstawić do lodówki na przynajmniej 1 godz.



Posted in Etichette: , | 2 commenti

Bavarese allo yogurt e miele

... czyli krem bawarski, bardzo popularny we Włoszech deser. Jego nazwa jest cokolwiek myląca: tak naprawdę ten przysmak (podawany obowiązkowo na zimno) pochodzi nie z Niemiec, lecz z Francji. Tradycyjna "bavarese" przygotowywana jest na bazie mleka z dodatkiem jajek, śmietany, cukru i żelatyny. Wszystko okraszone jest słodkim musem owocowym. Rzecz jasna, istnieją też mniej kaloryczne wersje tego kremu, jak ta zaprezentowana poniżej, a pochodząca ze strony Torte al Cioccolato. Zainspirowana tym przepisem przygotowałam "bavarese", w której dominują jogurt i miód. Lekki, pyszny deser, idealny na lato!


deser1


Składniki: 

  • 450 g jogurtu greckiego 
  • 150 g mleka 
  • 150 g śmietany 
  • kilka łyżek płynnego miodu 
  • kilka ciasteczek typu savoiardi 
  • 12 g żelatyny w listkach + 3 czy 4 łyżki wody 
  • 300-400 g kwaskowatego musu lub dżemu owocowego (porzeczkowego, aroniowego, jeżynowego itp.) 

 W kilku łyżkach wody namoczyć żelatynę. Wymieszać jogurt, mleko i śmietanę. Dodać kilka łyżek płynnego miodu, dosładzając w zależności od upodobań. Na koniec dodać napęczniałą żelatynę. Jeśli powstaną grudki, płyn można podgrzać na niewielkim ogniu (uwaga, nie można dopuścić do zagotowania, chodzi tylko o lekkie podgrzanie!). Wstawić do lodówki. Gdy krem zacznie tężeć, przełożyć go do szklanek czy pucharków, dodając warstwy musu owocowego. Na wierzch pokruszyć kilka ciasteczek. Zostawić w lodówce na przynajmniej kilka godzin, do całkowitego schłodzenia i stężenia.


Posted in Etichette: | 4 commenti

Tort czekoladowy z musem z mascarpone i jogurtu naturalnego

Tradycyjnie czerwiec jest miesiącem, w którym przygotowuję więcej słodkich wypieków. Związane jest to z różnymi uroczystościami rodzinnymi, z których najważniejsze są dla mnie urodziny Kalabryjczyka:) A że jest on, jak już wspominałam, wielkim wielbicielem czekolady, to za każdym razem przygotowuję mu tort czekoladowy; tyle że ciasto jest za każdym razem czekoladowe, ale też za każdym razem inne:) W tym roku przygotowałam tort z delikatnym, aksamitnym musem czekoladowym, który jest, bez wątpienia, esencją tego wypieku. Pyszności! Szczerze polecam.


tort z musem


Składniki:

Na ciasto:
• 3 jajka
• ¾ szkl. mąki
• 2 łyżki mąki ziemniaczanej
• ½ szkl. cukru
• 2 łyżki mocnego, gorzkiego kakao
• ¼ łyżeczki proszku do pieczenia

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki wymieszać z kakao i proszkiem do pieczenia, następnie delikatnie wmieszać do masy jajecznej. Tortownicę o średnicy 20 - 22 cm wysmarować tłuszczem i wysypać mąką lub kaszą manną. Wlać ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka). Gotowe ciasto zostawić w uchylonym piekarniku do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Przekroić na 2 blaty.

Na mus z mascarpone i jogurtu:
• 500 g sera mascarpone
• 500 g gęstego jogurtu naturalnego
• 100 g gorzkiej czekolady
• 2-3 łyżki gorzkiego, mocnego kakao
• ½-¾ szklanki cukru (mniej lub więcej, zależy od upodobań)
• 3 łyżeczki żelatyny
• ½ szklanki wody
• 1 mała filiżanka klasycznego espresso

Do nasączenia:
• kawa z mlekiem 

Polewa:
• 50 g gorzkiej czekolady
• 2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
• 1 łyżka masła
• 2 łyżki cukru

Do wody dodać żelatynę, poczekać, aż napęcznieje. Kawę postawić na małym ogniu, dodać cukier, kakao i czekoladę, dobrze wymieszać i podgrzewać przez chwilę, aż do dokładnego rozpuszczenia i wymieszania składników. Zdjąć z ognia, ostudzić, wymieszać z mascarpone i jogurtem (jeśli masa wydaje się mało słodka, można dosłodzić). Napęczniałą żelatynę postawić na małym ogniu i podgrzewać przez chwilę, aż znikną grudki (nie wolno zagotować!). Lekko ciepłą żelatynę dodać do masy czekoladowej i wstawić całość do lodówki. Dwa blaty leciutko nasączyć kawą z mlekiem. Gdy mus zacznie tężeć, wylać go na pierwszy blat ciasta, a potem przykryć drugim krążkiem ciasta (trzeba robić to w tortownicy ze zdejmowaną obręczą: wtedy mamy pewność, że nic się nie rozleje na boki). Tort wstawić ponownie do lodówki, aby całość lekko stężała. Przygotować polewę: masło rozpuścić w rondelku na małym ogniu, dodać cukier i jogurt. Poczekać, aż cukier się rozpuści, wrzucić połamaną czekoladę. Trzymać na małym ogniu, aż do całkowitego połączenia się składników (cały czas delikatnie mieszać, by nic się nie przypaliło). Wyciągnąć tort z lodówki, gotową polewą polać jego powierzchnię i, jeśli zachodzi taka potrzeba, dowolnie udekorować ciasto. I znów wstawić ciasto do lodówki, najlepiej na całą noc. Po kilku-kilkunastu godzinach, gdy tort jest porządnie schłodzony, można wyjać go z tortownicy (uwaga: przed otwarciem obręczy trzeba „objechać” nożem dookoła brzegi ciasta, by dokładnie oddzielić ciasto od tortownicy).


Posted in Etichette: , | 5 commenti

Chleb z semoliny (z przepisu J. Hamelmana)

Domowy chleb na zakwasie nie może być niedobry:) Ten z semoliny podobno smakuje najlepiej, gdy piecze się go w bardzo wysokiej temperaturze i lekko przypali... I ja taki właśnie lubię najbardziej: przepadam za jego ciemnobrązową, chrupiącą skórką i elastycznym miąższem o lekko żółtej barwie. Ciasto jest bardzo luźne i początkującym piekarzom może sprawiać problemy formowanie bochenka, ale w razie czego można zmniejszyć ilość dodawanej wody lub upiec chleb w formie. Polecam! Tutaj źródło przepisu.


chleb semolina2


Składniki:

Zaczyn:
  • 150 g maki pszennej chlebowej (można zastąpić orkiszową jasną) 
  • 2 łyżki aktywnego zakwasu żytniego, w temp. pokojowej 
  • 188 g wody
Dokładnie wymieszać, przykryć szczelnie folią i zostawić w temp. pokojowej na 12-16h.

Ciasto właściwie:
  • cały zaczyn
  • 250 g mąki pszennej chlebowej (można zastąpić orkiszową jasną) 
  • 600 g semoliny 
  • 453-483 g wody* ( w oryginale 483 g) 
  • 1 łyżka soli  
  • ew. prażony sezam do posypania bochenków (pominęłam) 
Do zaczynu dodać wodę*, obie mąki i sól. Miksować na 1 prędkości 3 minuty. Następnie na 3 prędkości przez 2 minuty. Można również wyrobić ręcznie, ok. 5 minut. Ciasto ma być lśniące. Zakryć szczelnie folią i zostawić na 2godz. w temp. pokojowej. W tym czasie ciasto złożyć raz - po 1 godz. Wyrośnięte ciasto przełożyć na lekko omączony blat, delikatnie odgazować i podzielić na dwie części. Uformować owalne lub podłużne bochenki i przełożyć do wysypanych mąką koszyków. Przykryć ściereczką i zostawić na 2 godz.w temp ok. 21 st.C. Należy uważać aby nie przerosło. (Ciasto może też wyrastać przez 8 godz. w temp. 10 st.C lub do 18 godz. w temp. ok. 5 st.C - tzw. zimne wyrastanie - w lodówce). Piec z parą w temp. 230st.C przez 40-45min. Tuż przed wsunięciem bochenków do pieca można je naciąć. Studzić na kratce. Chleb jest upieczony jeśli popukany od spodu wydaje głuchy dźwięk.

* Hamelman radzi moderować ilość dodawanej wody. Dodanie 483g wody sprawia iż chleb jest bardzo plastyczny i elastyczny, ale i niezwykle luźny, więc może sprawić trudność w składaniu bochenków. W razie trudności ze złożeniem bochenka ta luźniejsza konsystencja doskonale nadaje się do upieczenia chleba w blaszce.


chleb semolina1


Posted in Etichette: | 3 commenti