Frittelle di fagioli al forno

… czyli placki fasolowe z pieca. Ostatnio, przez przypadek, mamy w domu nadmiar nasion roślin strączkowych. Pewna osoba (nie będę pokazywać palcem) namoczyła prawie kilo fasoli i grochu, wszystko pięknie napęczniało i teraz mamy do zużycia ze 3 kilo tych nasion! Stoi to to na stole i łypie na mnie fasolowym okiem, i pyta oskarżycielsko, co zamierzam z nimi zrobić? Zapewniłam więc nadęte nasiona, że ich nie wyrzucę i zaczęłam gorączkowo szukać odpowiednich przepisów. Po klasycznej zupie fasolowej (której, nota bene, nie lubię) przyszła kolej na włoskie „frittelle di fagioli”. Postanowiłam jednak urozmaicić banalne placuszki fasolowe i stworzylam nową wersję, zaskakująco dobrą! Ten zaimprowizowany w pośpiechu obiad dla dwojga okazał sie bardzo smakowitym daniem, naprawdę polecam! I to mówi osoba, która nie przepada za fasolą...

Składniki:

· 1,5-2 szklanki fasoli (u mnie: fasola wymieszana z grochem)
· 3 jajka
· 2 łyżki mąki
· 2 łyżki bułki tartej
· 150 g jogurtu naturalnego
· rozmaryn, pieprz, sól
· 7 plasterków polędwicy wieprzowej (lub innej wędliny)
· sos pomidorowy (wystarczy ok pół szklanki)
· parmezan
· oliwki do dekoracji


Namoczoną wcześniej fasolę ugotować w lekko osolonej wodzie, następnie rozrobić mikserem na gładką masę. Wbić jajka, dodać mąkę, bułkę tartą i jogurt. Dokładnie wymieszać. Jeśli masa jest za gęsta, dodać odrobinę mleka, jeśli za rzadka – dosypać bułki tartej. Gdy ciasto ma odpowiednią gęstość, doprawić solą, pieprzem i rozmarynem. Smażyć na oleju, formując placuszki o średnicy ok. 10 cm. Z podanych składników powinno wyjść 14 placków. Każdy z nich posmarować sosem pomidorowym i posypać parmezanem, a następnie składać po dwa, umieszczając w środku plasterek polędwicy wieprzowej. Wsunąć do nagrzanego pieca i podpiec w umiarkowanej temperaturze przez kwadrans. Po wyjęciu, udekorować oliwkami. Jeść gorące i chrupiące!

Posted in Etichette: |

5 commenti:

  1. andzia-35 Says:

    Och,placuchy! Mi chyba smakują każde! Pozdrawiam :)

  2. Konsti Says:

    Bo z plackami tak juz jest: mala rzecz, a cieszy:)
    Ja tez pozdrawiam:)

  3. majana Says:

    O ciekawe te placuszki!:))

  4. Pinos Says:

    Coś dla mnie, bo ja wszelkie strączkowe bardzo lubię ;o)

  5. Konsti Says:

    Droga Pinos, z checia odstapie 1,5 kg namoczonej fasoli! Juz nie moge na nia patrzec:)