Vărzări moldoveneşti (plăcinte cu varză)

foodelek: przepisy tygodnia

Rzutem na taśmę załapuję się na mołdawskie kucharzenie, przedstawiając „vărzări” zwane też „plăcinte cu varză”. To rodzaj chlebowego ciasta z nadzieniem kapuścianym, potrawa bardzo popularna w Mołdawii, a także w sąsiedniej Rumunii. Przepis na ciasto znalazłam w internecie (tu i tu), a jeśli chodzi o farsz, to popytałam na forum mołdawsko-włoskim, jaka wersja byłaby najlepsza. Oczywiście można nadziać ciasto zwykłą kapustą lekko podduszoną, ale szukałam czegoś innego, o bardziej wyrazistym smaku. Gdy jedna z dziewczyn opowiedziała, że u niej w domu do kapusty dodawało się odrobinę mięsa i sera, to od razu stwierdziłam, że to coś dla mnie. Intuicja mnie nie zawiodła: „vărzări” z tym farszem jest pyszne! Naprawdę polecam, zwłaszcza, jeśli ktoś lubi smak naszych swojskich kapuśniaczków... Dodam jeszcze, że „plăcinte” mogą mieć różną formę, ja wybrałam opcję pieczenia w dużej, prostokątnej formie, a potem krojenia ciasta na kwadraty.


Składniki:

· 30 dkg mąki
· 10 g drożdży
·
1 łyżeczka cukru
· 100 g smalcu (dałam masło)
· 100 ml ciepłego mleka
· 1 jajko
· 1 łyżeczka soli
· 1 mała główka kapusty
· 1 cebula
· 20 dkg wołowiny
· 20 dkg sera bryndza lub feta (u mnie: feta)
· świeża szałwia
· sól i pieprz

Cebulę pokroić i podsmażyć na patelni. Dodać poszatkowaną kapustę i pokrojone mięso, dusić na małym ogniu przez ok. 30 min., aż kapusta zmięknie. Dodać ser, wymieszać, doprawić szałwią, solą i pieprzem, odstawić do ostudzenia.
Drożdże rozrobić z cukrem i ciepłym mlekiem, odstawić na chwilkę, aż podrosną. Dodać mąkę, jajko, sól i masło. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Odstawić w cieple do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę. Wyrośnięte ciasto rozwałkować, podzieli­ć na dwie części. Jedną częścią ciasta wyłożyć spód formy, rozłożyć na niej farsz kapuściany i przykryć drugą częścią ciasta. Powierzchnię posmarować mlekiem lub jogurtem. Piec w nagrzanym piekarniku w temp. 180°C przez ok. 30 min. Można podawać jeszcze ciepłe, ale nam lepiej smakowało, jak było już dobrze ostudzone.


Posted in Etichette: , |

11 commenti:

  1. Gosi@ Says:

    mniam....apetycznie to wyglada i brzmi :))

  2. aga-aa Says:

    niezwykłe! wygląda przepysznie, brzmi jeszcze lepiej

  3. grumko Says:

    Brawo Konsti! Nam - jak może czytałaś - placinte po prostu nie wyszły. Przepis na ciasto był jakiś nie najlepszy, a chcieliśmy je zrobić w dwóch wersjach. Pierwsza miała być z farszem z bryndzy, doprawiana nasionami kopru włoskiego, a druga z twarogiem i cukrem. Pozdrawiam!

  4. Konsti Says:

    Dziewczyny, dziekuje za mile slowa! Jak czlowiek sie tak kreci z widelcem po Europie, to odkrywa sporo fajnych przepisow:)
    Andrzeju, ja z ciastem z tego przepisu nie mialam zadnych problemow, wprost przeciwnie, pieknie mi wyroslo. A to nadzienie z bryndza i koprem wloskim tez mi sie wydawalo bardzo kuszace, ale ze we Wloszech zakup bryndzy jest niemozliwy, to zdecydowalam sie na kapusciana wersje. Pozdrawiam!

  5. Pinos Says:

    Człowiek uczy się całe życie... Pierwszy raz coś takiego widzę! Ale podoba mi się ;o)

  6. majana Says:

    O kurczę,ależ to pysznie wygląda!:)) Mniam!:)

  7. Konsti Says:

    Dziekuje i pozdrawiam serdecznie!

  8. Anonimowy Says:

    Danko wygląda bardzo apetycznie - ale ile drożdży...?

  9. Konsti Says:

    Co racja, to racja, brakuje informacji o drozdzach!!! Slepota ze mnie... Ja dalam 10 g. Pozdrawiam!

  10. Anonimowy Says:

    Byłam w Mołdawii niedawno i jadłam Placinte. Rewelacja! Bardzo się ciesze, że znalazłam ten przepis. Dziękujemy!! ;D

  11. Konsti Says:

    To ja sie ciesze, ze moj przepis moze sie Wam przydac. Mam nadzieje, ze placinte zrobione wg tej receptury beda choc troche przypominaly te oryginalne moldawskie!
    Pozdrawiam serdecznie.