31.7.09

Panna cotta allo yogurt con frutta

Przedstawiam autorską wersję panna cotty jogurtowej z dodatkiem owoców sezonowych. W tym przypadku padło na brzoskwi­­­­­nie, ale oczywiście można je zastąpić morelami, gruszkami, figami, owocami leśnymi… Możliwości jest wiele, wystarczy poeksperymentować i na pewno trafi się na ulubiony zestaw smaków. Deser ten jest bardzo lekki, mało kaloryczny, a przy tym niesamowicie aromatyczny. Dodatek miodu i wódki nadaje mu bardzo charakterystyczny smak - mnie osobiście całość tak dobrze smakuje, że zazwyczaj pochłaniam nie jedną, a dwie porcje za jednym zamachem…



Składniki (na 8 porcji):
  • 500 g gęstego jogurtu naturalnego
  • 250 ml mleka
  • 4 łyżki cukru (plus ewentualnie dodatkowy cukier do dosłodzenia)
  • 2 łyżki żelatyny w proszku
  • 1 duża, słodka brzoskwinia
  • pół kieliszka wódki
  • miód

Brzoskwinię obrać, pokroić i smażyć w cukrze z odrobiną wody. Kiedy owoc stanie się bardzo miękki i zacznie rozpadać się na małe kawałeczki, dodać mleko i podgrzewać wszystko razem przez kilka minut. Zdjąć z ognia, wsypać żelatynę i wymieszać, sprawdzając, czy dobrze się rozpuściła. Dodać jogurt i wódkę. Jeśli zachodzi taka potrzeba, dosłodzić do smaku. Porozlewać do foremek i wstawić do lodówki. Gdy panna cotta stężeje, wyłożyć ją na talerze, dowolnie udekorować (u mnie: plasterki brzoskwini i odrobina dżemu brzoskwiniowego) i polewać miodem.



11 commenti:

majka ha detto...

O, kolejny deserek z alkoholem :) Pysznosci :))

kasiaaaa24 ha detto...

Wygląda niesamowicie. Słonecznie, letnio, pysznie :)

majana ha detto...

Wspaniała! Słoneczna i pyszna:) Ja chcę do Italii!:))

Polka ha detto...

Mysle ze ja bym pochlonela nie dwie a ze cztery! :DDDD

Konsti ha detto...

Dziekuje, dziewczyny, ciesze sie, ze ta panna cotta Wam sie podoba... Do tego przepisu doszlam metoda prob i bledow, szukajac czegos dla mnie. W ogole nie robie tradycyjnej panna cotty, bo nie przepadam za smietana. A jogurt, owszem, zawsze i chetnie:)))
Polko, ja juz dzisiaj zjadlam dwie i wlasnie sie zastanawiam, czy w ramach wczesnego obiadu nie zjesc trzeciej:) jak tak dalej pojdzie, do do wieczora zjem i cztery:)
Pozdrawiam goraco (i to bardzo goraco, w domu mam 30 stopni, a na zewnatrz jeszcze cieplej...) spod Krzywej Wiezy.

viridianka ha detto...

bardzo lubie panne na jogurcie wlasnie:)) a z owocami to juz najbardziej:))

Bea ha detto...

Bardzo sloneczna i wakacyjna :)

Pozdrawiam!

grazyna ha detto...

Prześliczna i taka wakacyjna! Zachęciłaś mnie, zrobię z jabłkami i malinami:)

aga-aa ha detto...

takiego deseru to nawet 3 porcje bym pochłonęła :)

Blk ha detto...

wygląda przepysznie :) i pewnie tak też smakuje..

Konsti ha detto...

Dziekuje za komentarze!
Macie racje, to bardzo wakacyjny przepis. I rzeczywiscie pyszny, 8 porcji na dwie osoby to zdecydowanie za malo:)))
Pozdrawiam!