Dżem aroniowy mojej Mamy

To, co widziecie na zdjęciach, to nie buraczki, o nie, to domowy dżem aroniowy mojej Mamy. Prosty w wyrobie, oryginalny w smaku. Słodko-kwaśny, na tyle nietypowy, że niektórym nie przypada do gustu, ale ja go kocham miłością bezgraniczną:). Jak wyjeżdżam z Warszawy, to zawsze wiozę ze sobą przynajmniej jeden słoik, a potem w dalekiej Pizie delektuję się nim powoli. A i tak znika zbyt szybko…


Składniki (ponieważ moja Mama sypie wszystko na "czuja", to proporcje są na oko):

· 1-1,5 kg oczyszczonej aronii
· 1 kg obranych i pokrojonych jabłek (lub śliwek czy też gruszek – ważne, by te owoce miały delikatny i słodki smak)
· 0,5-0,75 kg cukru (może być mniej lub więcej, to zależy od upodobań, u mnie w domu generalnie dodaje się mniej cukru)

Aronie przełożyć do dużego garnka i rozgnieść je tłuczkiem do ziemniaków, tak by puściły sok. Wsypać pół szklanki cukru, wymieszać. Postawić na małym ogniu i smażyć często mieszając (jeśli aronie były za suche i puściły mało soku, to można dolać trochę wody). Gdy aronie zmiękną, dodać jabłka i cukier (wg mnie cukier najlepiej dodawać stopniowo, bo jabłka też „dosłodzą” całość, więc lepiej nie wsypywać całego cukru od razu, tylko powoli, sprawdzając, jak łączą się wszystkie smaki). Gdy masa odparuje i zgęstnieje, zdjąć z ognia. Gorący dżem nakładać do wyparzonych i suchych słoików, mocno zakręcać. Słoiki stawiamy do góry dnem. Po ostygnięciu wstawiamy do piwnicy lub spiżarni. Nie trzeba pasteryzować, przygotowany w ten sposób dżem można przechowywać nawet 2-3 lata.
Ten nasz domowy dżem aroniowy jest gęsty i zwarty, świetnie sprawdza się jako wypełnienie do drożdżówek, rogalików czy babeczek. Używamy go też do kruchych ciast i wszelkiego rodzaju mazurków, bo dżem aroniowy ze swoja charakterystyczną kwaskową nutą w wyraźny sposób przełamuje słodycz wypieków i tworzy ciekawy kontrapunkt.

Dodatkowe uwagi:
- Dodając mniejszą ilość cukru i jabłek można przyrządzić wytrawną wersję dżemu aroniowego, świetnie sprawdzającego się jako dodatek do mięs, pasztetów itp.
- Wcześniejsze zamrożenie aronii sprawi, że już w pierwszej fazie smażenia będzie ona mniej cierpka.
- Podobno goryczkę charakterystyczną dla aronii likwidują liście wiśni - trzeba włożyć kilka do smażenia, a przed samym przełożeniem przetworu do słoików wyrzucić je.
- Polecam także taką samą wersję tego przetworu, ale z dodatkiem cynamonu – jego dodanie nadaje dżemowi bardzo ciekawego posmaku.


Z tym przepisem dołączam do akcji:

Posted in Etichette: |

15 commenti:

  1. asiejka Says:

    i u mnie w domu robi się taki dżem
    największym jego wielbicielem jest tata
    mnie jakoś nie zachwyca..
    ;-)

  2. viridianka Says:

    niestety nie znam smaku aronii... z checia sprobowałabym takiego domowego dżemiku:))

  3. majana Says:

    Bardzo lubię aronię i dżem z niej również, tak samo soki. Podoba mi sie ten dzemik i nie dziwi mnie to,ze tak szybko znika :)
    Pozdrawiam.

  4. margot Says:

    ja bym z chęcią zjadła ten dżem ,oj pięknie wygląda

  5. Konsti Says:

    Dziekuje za komentarze!
    Z tym dzemem to jest tak, ze albo sie go nie cierpi, albo uwielbia:) Ja zdecydowanie naleze do tej drugiej kategoriii.
    Pozdrawiam serdecznie.

  6. Pela Says:

    Ciekawy przepis do wykorzystania.
    Ale chyba jeszcze nie ma tegorocznych owoców w Polsce?

  7. zemfiroczka Says:

    Podziel się mamą co robi taki dżemiks! ;)

  8. Konsti Says:

    Pela, faktycznie to jeszcze nie sezon na aronie, zbior zaczyna sie mniej wiecej w polowie sierpnia. Tyle ze my mielismy zamrozone z zeszlego roku, no i w koncu nadszedl ich czas:)
    Oczko, ja chetnie podzielilabym sie mama, nie mam nic przeciwko, podejrzewam jednak, ze to ona by protestowala - niestety nie lubi gotowac i ogranicza te czynnosc do niezbednego minimum:)))
    Sciskam serdecznie.

  9. Anonimowy Says:

    A ja całkiem podobny dżem kupuję z AroniowegoGaju - ma w składzie tylko aronię i sok jabłkowy.Zawsze chciałam taki sama zobić, dzięki za super przepis, ciekawe czy będzie lepszy od kupnego :)

  10. Konsti Says:

    No mam nadzieje, ze bedzie lepszy:)))
    Przepis jest prosty, dzem latwy do zrobienia, trzeba tylko pamietac o wczesniejszym rozgniecieniu aronii: moja mama z uporem uzywa tluczka do ziemniakow, ale mozna byc tez nowoczesnym i skorzystac z robota kuchennego:)
    Pozdrawiam serdecznie.

  11. Anonimowy Says:

    już trzeci rok z rzędu korzystam z tego przepisu i muszę przyznać, że jest naprawdę dobry :) oczywiście smak trzeba mimo wszystko lubić, ale u mnie w rodzinie zawsze znajdą się smakosze :))

  12. Konsti Says:

    Oooo, co za niespodzianka! Anonimie, dziekuje za komentarz, bardzo sie ciesze, ze przepis sprawdza sie i w Twojej kuchni! Powiem to Mamie, bedzie zachwycona:)
    Pozdrawiam serdecznie.

  13. Teresa Karaś Says:

    dżem bardzo dobry

  14. Konsti Says:

    Bardzo sie ciesze:)
    Pozdrawiam.

  15. Czarek Says:

    Bardzo ciekawy przepis, proponuję dodać wiśnie. Polecam takie połączenie owoców, taki dżem produkuje moja lokalna firma Gomar z Pińczowa. Naprawdę spróbujcie bo warto!