Ałtajskie rożki Mariany

W tym tygodniu w Weekendowej Piekarni gospodarzy Tatter, która zaproponowała dwa przepisy: jeden na chleb, drugi na bułki. Ja zdecydowałam się na ałtajskie rożki Mariany, tak by dać pole do popisu świeżo wyhodowanemu zakwasowi pszennemu:) Z przyjemnością donoszę, że mój zakwasowy bohater spisał się w kuchni na medal i bułeczki wyszły bardzo smakowite: moje mają bardzo chrupiącą skórkę i puszysty miąższ. Irytuje mnie jedynie ich niejednolity kolor, ale cóż, piekarnik jest stareńki i czasem kaprysi: tym razem postanowił, że jedne bułeczki będą mocno brązowe, a inne urokliwie kremowe:) Na szczęście smak mają wszystkie ten sam: wyśmienity!


Składniki (na ok. 8-10 sztuk)
  • 100 g dojrzałego białego zakwasu pszennego (100% hydracji)
  • 450 g maki (u mnie: manitoba)
  • 5 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka soli
  • 12 g cukru
  • 10g masła
  • 350g wody
Wszystkie składniki wymieszać dokładnie, następnie zagnieść elastyczne, nieco lepkie ciasto (moje było mało gęste, ale jakoś z nim sobie poradziłam przy wyrabianiu). Zostawić do wyrośnięcia na 3 godziny, składając ciasto w tym czasie dwukrotnie. Wyrośnięte odpowietrzyć i podzielić na kawałki . Z każdej części uformować kule i zostawić na kolejne 10 minut. Następnie za pomocą drewnianego walka rozwałkować cienkie placki o owalnym kształcie i zwinąć je w rulon, ułożyć na blasze złączeniem w dół. Zostawić do ponownego wyrośnięcia. Gdy prawie podwoją objętość (u mnie po ok. 30 min.) wstawić je do pieca rozgrzanego do 240°C i piec z parą przez 10 minut, potem obniżyć temperaturę do 220C i dopiekać jeszcze 10- 15 minut. Wystudzić na kratce.



Posted in Etichette: |

3 commenti:

  1. margot Says:

    Konsti,śliczne bułki :) Masz racje, że te dwa kolory dodają tylko uroku bułeczkom
    a mi jest bardzo miło ,że Konsti , przyłączyłaś si e do wspólnego pieczenia w ten weekend

  2. Konsti Says:

    Margot, teraz jak mam zakwas, to od czasu do czasu i ja poszaleje w Weekendowej Piekarni:))) A rozki Mariany - przepyszne, jestem z tego wypieku bardzo zadowolona, szkoda tylko, ze piekarnik sie buntowal i nierowno opiekal:) Ale smak wynagradza wszystko! Pozdrawiam cieplo!

  3. majana Says:

    Pięknie Ci wyszły! :) Są bardzo urocze :))
    Pozdrawiam cieplutko:)