El condor pasa

... czyli drożdżowa „colomba italiana” w wykonaniu autorskim:) Tak jak na Boże Narodzenie eksperymentowałam z panettone, tak na Wielkanoc zmierzyłam się z klasycznym włoskim wypiekiem drożdżowym, który zgodnie z tradycją powinien mieć kształt gołębia. Biję się piersi i przyznaję skruszona, że przy przygotowywaniu tego ciasta poniosła mnie ułańska fantazja, tak że w efekcie z piekarnika wyłonił się majestatyczny, nieco groźny ptak o nastroszonych piórach i szeroko rozłożonych skrzydłach... Mój Kalabryjczyk najpierw zaniemówił na jego widok, a potem skomentował: „Wygląda jak kondor!” Później stwierdził jednak, że chyba starałam się odwzorować z pamięci herb Polski, bo widzi uderzające podobieństwo. Taaaak, wszystko, tylko nie gołąbek pokoju:). No nic, wygląd to jedno, a smak to drugie – i tu mogę z dumą ogłosić, że ciasto wyszło znakomite! Aromatyczne, puszyste, wilgotne, bogate w bakalie, z wyraźną migdałową nutą... I długo zachowuje świeżość! Naprawdę świetny przepis, będę do niego często wracać. Ach, no właśnie, ta receptura to skrzyżowanie dwóch różnych przepisów, jakie znalazłam w książce kucharskiej sióstr Simili „Pane e roba dolce. Un classico della tradizione italiana”. Lecz nie zwlekajmy dłużej z prezentacją, panie i panowie, oto przed Wami: kondor wielkanocny!



Zaczątek:

  • 10 g świeżych drożdży
  • 60 g ciepłej wody
  • 50 g mąki (najlepiej o wysokiej zawartości protein)
  • 1 łyżka cukru
  • 1 żółtko


Drożdże rozpuścić w wodzie, dodać pozostałe składniki, wyrobić, odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę.

1° ciasto:

  • 200 g mąki (najlepiej o wysokiej zawartości protein)
  • 3 g świeżych drożdży
  • 25 g cukru
  • 30 g miękkiego masła
  • 2 łyżeczki wody
  • 1 jajko


Drożdże rozpuścić w wodzie, połączyć z zaczątkiem. Dodawać stopniowo pozostałe składniki, w tym masło jako ostatnie. Wyrobić dokładnie ciasto, odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę.

2° ciasto:

  • 200-250 g mąki
  • 100 g drobniusieńko zmielonych migdałów
  • 100 g cukru
  • 100 g miękkiego masła
  • 2 jajka
  • 1 cukier waniliowy
  • aromat migdałowy
  • 1 kieliszek amaretto lub likieru migdałowego (w ostateczności można zastąpić rumem)
  • 1 łyżka miodu
  • szczypta soli
  • suszone i kandyzowane owoce oraz posiekane migdały (razem: ok. 150-200 g, zależy od preferencji)
  • odrobina szafranu

Mąkę, cukry, sól i zmielone migdały połączyć z pierwszym ciastem. Wyrabiać, dodając kolejno jajka, miód, aromat migdałowy i alkohol. Jako ostatni składnik dodać masło, wyrabiać, aż tłuszcz dobrze się wchłonie i powstanie gładkie, elastyczne ciasto. Jeśli ciasto jest zbyt zwarte, dodać obrobinę wody, jeśli zbyt lepkie, dosypać mąki. Do gotowego, sprężystego ciasta dodać bakalie i szafran, ponownie wyrobić. Odstawić do wyrośnięcia na ok 1 godzinę. Gdy podwoi swoją objętość, wstawić do lodówki na conajmniej godzinę (czas „leżakowania” w lodówce może zostać przedłużony nawet do 12 godzin). Wyjąć ciasto z lodówki i uformować gołębia (hmmm...). Odstawić do wyrośniecia na 1,5-2 godziny. Piec w nagrzanym piekarniku przez 25-30 min. w temp. 170-190°C.

Na wierzch:

  • 30 g masła
  • 50 g cukru pudru
  • 4-5 łyżek mleka
  • 2-3 łyżki amaretto lub likieru migdałowego (można zastąpić rumem)
  • 50 g drobniutko zmielonych migdałów

Masło rozpuścić, wymieszać z cukrem, mlekiem i alkoholem. Podgrzewać przez chwilę na małym ogniu. Lekko ostudzonym syropem polać ciasto (część powinna wsiąknąć w ciasto, część zastygnąć na powierzchni). Następnie całą powierzchnię ciasta posypać zmielonymi migdałami.





Posted in Etichette: |

16 commenti:

  1. poswix Says:

    Kupa roboty... Ale efekt godny wysiłku. Śliczne. :-)

  2. majana Says:

    Piękny jest! Rzeczywiście widać inspirację herbem Polski, brawa dla Kalabryjczyka :)))
    Ależ ja bym zjadła takiego condora !:))
    Mniamku:))

  3. Konsti Says:

    No dobra, nastepnym razem zrobie go z glowa odwrocona w druga strone i w koronie. Jak herb, to herb:)
    A ciasto jest przepyszne!
    Pozdrawiam.

  4. margot Says:

    A mi się bardzo ,ale to bardzo podoba
    Prawdziwie z ułańskim polotem zrobione

  5. majana Says:

    o fajnie :))))

  6. kasiaaaa24 Says:

    Jestem pod wrażeniem :) Pod ogromnym wrażeniem :) Super!

  7. Bea Says:

    O matko!!! Niesamowity ten kondor!!! Ja bym upiekla jedynie golebia w ksztalcie kuli :))
    A przepis faktycznie brzmi smakowicie...

    Pozdrawiam!

  8. asiejka Says:

    i mnie skojarzył się z herbem polski :-D

    piękny!

  9. Konsti Says:

    Milo mi bardzo, ze moj fnatazyjny i patriotyczny zryw kulinarny znalazl u Was uznanie:)
    Dziekuje i pozdrawiam goraco!

  10. Nina Says:

    niesamowity kształt i precyzja wykonania

    wow, jestem pod wrażeniem

  11. Nina Says: Ten komentarz został usunięty przez autora.
  12. Tilianara Says:

    Kondor czy gołąbek, ale wygląda bardzo apetycznie :)

  13. aga9999 Says:

    Robi wrażenie! Szacun Konsti :)
    Pozdrówka
    Aga

  14. buncia Says:

    Rzeczywiście wygląda drapieżnie!
    Bardzo zachęcający przepis i wykonanie:)

  15. Notme Says:

    Piękny i widać korzenie polskie. ;))
    Pozdrawiam!

  16. Konsti Says:

    Dziekuje! Zaczynam sie juz zastanawiac, czy nastepnym razem dalabym rade zabarwic wypiek na bialo-czerwono:)
    Pozdrawiam serdecznie!