Chleb z serkiem ricotta

Po pierwsze: po raz pierwszy uczestniczę w Weekendowej Piekarni i przyznam się, że troszkę się tym stresowałam, mając w pamięci wszystkie przepiękne chleby upieczone przez weteranki Piekarni; tym niemniej świetnie się bawiłam przy tym wspólnym pieczeniu i postaram się kiedyś ponownie w nim uczestniczyć. Po drugie: mój chlebek ma żółty odcień, bo zwykłą mąkę wymieszałam z „farina di grano duro”. Po trzecie: nie mogłam się powstrzymać przed posypaniem bochenka ziarnami słonecznika, bo dopiero co przyszła paczka z Warszawy i były w niej też różne ziarna, więc same rozumiecie, pokusa była zbyt silna... Po czwarte: piekłam chleb w ceramicznym garnku z pokrywą, dno posypałam płatkami jęczmiennymi, a potem zapomniałam „oczyścić” chleb do zdjęcia, więc bardzo widać ten zabrudzony spód. Po piąte i ostatnie: chlebek był pyszny, zjedliśmy go w try miga!:) Dziekuję za wspólne pieczenie!



Przepis na Chleb z serkiem ricotta podaję za Atinką:

Składniki:
  • 100 g wody
  • 40 g mleka 3,2%
  • 5 g drożdży instant
  • 250 g mąki (w przepisie podana jest uniwersalna)
  • 15 g masła
  • 90 g serka ricotta
  • 5 g soli

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Wszystkie składniki wymieszać, a następnie przełożyć na omączony blat i wyrabiać przez około 10 minut. Ciasto warto wyrobić ręcznie, całkowicie rezygnując z wyrabiania przy pomocy maszyny. Zagniecione ciasto przełożyć do naoliwionej miski i pozostawić do wyrośnięcia na około 1,5 godziny albo do podwojenia objętości. Wyrośnięte ciasto ponownie przełożyć na omączony blat i uformować z niego bochenek o dowolnym kształcie. Następnie przykryć go ściereczką i pozostawić na kolejną godzinę. Chleb włożyć do piekarnika nagrzanego do 230°C, z parą wodną. Po około minucie zmniejszyć temperaturę do 200°C i piec przez 20-25 minut, aż do momentu, kiedy skórka będzie miała średnio brązowy kolor. Pozostawić do całkowitego wystudzenia.


Posted in Etichette: |

16 commenti:

  1. zemfiroczka Says:

    Rzeczywiście żółciutki. Mój też w połowie zjedzony, ale co czuję, że do wieczora nie wytrzyma ;))

  2. Konsti Says:

    My zjedlismy prawie caly chlebek na kolacje, zostala tylko pietka:) Szybko sie go konsumuje, oj, szybko:)
    Pozdrawiam!

  3. Anna Marta Says:

    Znam te radosc i pokusy jakie wzbudzaja paczuszki z Polski. :D A swoja droga KIEDYS czekalo sie na paczki zza granicy, a teraz wyczekuje na te z Polski, haha, jakie to wszystko polatane... ;) Piekny chlebek, slonecznik przypieczony na chlebku to sama delicja. :)

  4. zemfiroczka Says:

    Ja miałam dzięki niemu pyszne śniadanie :)

  5. margot Says:

    Po pierwsze piękny chleb

    po drugie własne innowacje sa mile widziane
    i po
    trzecie i najważniejsze jest mi bardzo miło i ciesze się ,że się przyłączyłaś

  6. majana Says:

    Och, jest sliczny! Fajnie żółciutki, piękny! I ten słonecznik bardzo pasuje :) bardzo się cieszę, ze razem piekłyśmy :))
    pozdrawiam:))

  7. Konsti Says:

    Dziekuje, dziekuje, dziekuje! Kochane jestescie, dzieki Wam jako debiutantka w weekendowej Piekarni czuje sie w pelni usatysfakcjonowana:)
    Pozdrawiam!

  8. reve82 Says:

    jaki ten wój chlebuś fany wyszedł...fajnie wiedzieć że tak może wyglądać..i te ziarenka..mniam,mniam...nam bardzo chlebek smakuje więc zapewne jeszcze nie raz sięgnę po ten przepis...i może właśnie z ziarenkami zrobię...fajny pomysł miałaś..:)

  9. Tilianara Says:

    Śliczny masz chlebuś, a ten żółciutki kolor mnie zachwycił :)

  10. An-na Says:

    Witaj w klubie, Piekareczko!
    Pozdrawiam :)

  11. Notme Says:

    Ten chlebek jest pyszny, tak smacznie wygląda, że mogę zgłosić się do Ciebie po tą piętkę. ;)))))

    P.S jak się czujesz po nocy 6-go, czułaś coś?


    Pozdrawiam ciepło!

  12. Konsti Says:

    Dziekuje za wszystkie mile slowa!

    Notme, u nas to trzesienie ziemi nie bylo w ogole odczuwalne. A co u Ciebie? Mam nadzieje, ze wszystko w porzadku...
    Pozdrawiam!

  13. majana Says:

    Konsti, widzę zmiany w szablonie :) Ładnie:)

    Co do trzęsienia ziemi, u moich w Perugii było odczuwalne, oczywiście, nie tak mocno jak w rejonie L'Aquili, nie stało się tam chyba nic.
    Ja zaraz pisałam i dzwoniłam do rodziny, bo się martwiłam.

    Straszne dobiegają nas wieści, jestem przerażona tym,co się stało. To straszne :(

  14. Konsti Says:

    Majano, szablon zmienilam, bo choc bardzo lubilam ten stary, to irytowalo mnie, ze byl taki waski. Teraz mam zdecydowanie wiecej przestrzeni:)

    To trzesieni ziemi to naprawde wielka tragedia, jak zawsze, kiedy niespodziewanie gina ludzie. Nie wyobrazam sobie, jak wielkie jest cierpienie tych, ktorzy stracili bliskich...

  15. Notme Says:

    U nas było czuć całkiem mocno, ale dużo wcześniej niż tam, bo o 22:20. Na szczęście tylko potrzęsło groźnie... nic się nie stało. :))

    Pozdrawiam!

  16. Olasz Says:

    Sliczny z ziarnami! Bardzo dobry pomysł miałaś! Taaak, paczki to jest to :) Moje chleby niestety dwa razy nie doczekaly zdjec, piekalam dwa razy i dwa razy zniknely, jak kamfora.