Placki bakłażanowe

Przepadam za bakłażanem. Lubię go tak bardzo, że co i rusz wyszukuję albo wymyślam sobie jakieś receptury, które pozwalają mi na nowe wykorzystanie tego warzywa. Ten przepis należy do moich ulubionych: nie dość, że w tym daniu króluje bakłażan, to na dodatek jego przyrządzenie uwalnia mnie od kawałków suchego chleba! Zawszę chwalę sobie takie praktyczne potrawy:). Inspirację do tego przepisu znalazłam na tej stronie, ale od razu zaznaczam, że w mojej kuchni receptura ta została zmodyfikowana. Nieskromnie powiem, że i w tej wersji placki bakłażanowe są przepyszne...



Składniki (na ok. 20 placków):

· 1 duży bakłażan
· ok. 80 g suchego chleba
· ok. 1 szklanka mąki
· 1 jajko
· 1 mała cebula
· 100 g sera pecorino
· pęczek świeżej bazylii
· kilka suszonych pomidorów
· kilka oliwek
· sól i pieprz
· olej do smażenia

Chleb namoczyć w ciepłej wodzie. Gdy zamieni się w papkę, wbić jajko i dokładnie wymieszać. Bakłażana umyć i pokroić w kosteczkę. Wrzucić do wrzącej wody i gotować przez ok. 10 min. Odcedzić, osuszyć. Połowę bakłażana zmiksować z chlebem i jajkiem, resztę warzywa wsypać bezpośrednio do zmiksowanej masy. Część sera pecorino zetrzeć na tarce, część rozkruszyć. Cebulę, suszone pomidory i oliwki pokroić na drobne kawałeczki. Bazylię posiekać. Wszystkie w/w składniki wsypać do masy bakłażanowej. Wymieszać, dosypując stopniowo mąkę, tak by powstało ciasto odpowiednio gęste, zdatne do formowania placków. Doprawić solą i pieprzem. Na dobrze rozgrzany olej kłaść małe porcje ciasta w niewielkich odstępach. Każdą porcję ciasta należy lekko spłaszczyć łyżką, tak by placki miały w miarę okrągły kształt i nie były zbyt wysokie. Usmażone placki przełożyć na papierowy ręcznik, by ociekły z tłuszczu. Podawać ciepłe, najlepiej z pikantnym sosem (u mnie: ostry sos pomidorowy z czosnkiem i bazylią).

Jeśli nie wszystkie placki zostaną zjedzone, to resztę można zamrozić i następnym razem odgrzać w piekarniku: takie prosto z pieca też są pyszne!





Posted in Etichette: , |

10 commenti:

  1. majana Says:

    Uwielbiam bakłażana! W takiej placuszkowej wersji jeszcze nie jadłam, a zapowiada się smacznie.
    Mmm... chyba spróbuję je kiedyś zrobić. :))
    Już drukuję przepisik:))
    Saluti!:)

  2. majka Says:

    Ja przewaznie jadam baklazana faszerowanego :) Takie placuszki to swietny pomysl. Koniecznie musze sprobowac :)

  3. grazyna Says:

    Pyszny przepis!

  4. viridianka Says:

    ja sobie ostatnio tak myslalam czy by nie przerobic swoejgo ulubionego przepisu na placki cukiniowe na baklazanowe ale jak Ty mi pod nos podsuowasz przepis to z checia wyproboje

  5. Polka Says:

    Hmm przydało by mi się kilka na lunch do pracy ... Jestem leniwa i nic nie ugotowałam dzisiaj ech...
    A teraz jestem okropnie głodna! :)))
    To Twoja wina :)))

    Buziak!

    e.

  6. aga-aa Says:

    nie tylko brzmią, ale i wyglądają przepysznie!

  7. Konsti Says:

    Kochane, jakbym mogla, to wszystkie bym Was ugoscila w Pizie i nakarmila takimi placuszkami:) naprawde szkoda, ze to niemozliwe... Ale dziekuje Wam bardzo za te mile spotkania w wirtualnym swiecie i za Wasze komentarze!
    Usciski.

  8. arek Says:

    Baklazan to jeden z moich ulubionych skladnikow:)
    placuszki zrobilem, byly ppycha:)

  9. Konsti Says:

    Bardzo sie ciesze, ze skorzystales z przepisu i ze byles zadowolony z efektu koncowego!
    Pozdrawiam serdecznie.

  10. Zwegowani.pl Says:

    a tym nas kupiłaś ;)