14.9.09

Placki bakłażanowe

Przepadam za bakłażanem. Lubię go tak bardzo, że co i rusz wyszukuję albo wymyślam sobie jakieś receptury, które pozwalają mi na nowe wykorzystanie tego warzywa. Ten przepis należy do moich ulubionych: nie dość, że w tym daniu króluje bakłażan, to na dodatek jego przyrządzenie uwalnia mnie od kawałków suchego chleba! Zawszę chwalę sobie takie praktyczne potrawy:). Inspirację do tego przepisu znalazłam na tej stronie, ale od razu zaznaczam, że w mojej kuchni receptura ta została zmodyfikowana. Nieskromnie powiem, że i w tej wersji placki bakłażanowe są przepyszne...


Składniki (na ok. 20 placków):

· 1 duży bakłażan
· ok. 80 g suchego chleba
· ok. 1 szklanka mąki
· 1 jajko
· 1 mała cebula
· 100 g sera pecorino
· pęczek świeżej bazylii
· kilka suszonych pomidorów
· kilka oliwek
· sól i pieprz
· olej do smażenia

Chleb namoczyć w ciepłej wodzie. Gdy zamieni się w papkę, wbić jajko i dokładnie wymieszać. Bakłażana umyć i pokroić w kosteczkę. Wrzucić do wrzącej wody i gotować przez ok. 10 min. Odcedzić, osuszyć. Połowę bakłażana zmiksować z chlebem i jajkiem, resztę warzywa wsypać bezpośrednio do zmiksowanej masy. Część sera pecorino zetrzeć na tarce, część rozkruszyć. Cebulę, suszone pomidory i oliwki pokroić na drobne kawałeczki. Bazylię posiekać. Wszystkie w/w składniki wsypać do masy bakłażanowej. Wymieszać, dosypując stopniowo mąkę, tak by powstało ciasto odpowiednio gęste, zdatne do formowania placków. Doprawić solą i pieprzem. Na dobrze rozgrzany olej kłaść małe porcje ciasta w niewielkich odstępach. Każdą porcję ciasta należy lekko spłaszczyć łyżką, tak by placki miały w miarę okrągły kształt i nie były zbyt wysokie. Usmażone placki przełożyć na papierowy ręcznik, by ociekły z tłuszczu. Podawać ciepłe, najlepiej z pikantnym sosem (u mnie: ostry sos pomidorowy z czosnkiem i bazylią).
Jeśli nie wszystkie placki zostaną zjedzone, to resztę można zamrozić i następnym razem odgrzać w piekarniku: takie prosto z pieca też są pyszne!





10 commenti:

majana ha detto...

Uwielbiam bakłażana! W takiej placuszkowej wersji jeszcze nie jadłam, a zapowiada się smacznie.
Mmm... chyba spróbuję je kiedyś zrobić. :))
Już drukuję przepisik:))
Saluti!:)

majka ha detto...

Ja przewaznie jadam baklazana faszerowanego :) Takie placuszki to swietny pomysl. Koniecznie musze sprobowac :)

grazyna ha detto...

Pyszny przepis!

viridianka ha detto...

ja sobie ostatnio tak myslalam czy by nie przerobic swoejgo ulubionego przepisu na placki cukiniowe na baklazanowe ale jak Ty mi pod nos podsuowasz przepis to z checia wyproboje

Polka ha detto...

Hmm przydało by mi się kilka na lunch do pracy ... Jestem leniwa i nic nie ugotowałam dzisiaj ech...
A teraz jestem okropnie głodna! :)))
To Twoja wina :)))

Buziak!

e.

aga-aa ha detto...

nie tylko brzmią, ale i wyglądają przepysznie!

Konsti ha detto...

Kochane, jakbym mogla, to wszystkie bym Was ugoscila w Pizie i nakarmila takimi placuszkami:) naprawde szkoda, ze to niemozliwe... Ale dziekuje Wam bardzo za te mile spotkania w wirtualnym swiecie i za Wasze komentarze!
Usciski.

arek ha detto...

Baklazan to jeden z moich ulubionych skladnikow:)
placuszki zrobilem, byly ppycha:)

Konsti ha detto...

Bardzo sie ciesze, ze skorzystales z przepisu i ze byles zadowolony z efektu koncowego!
Pozdrawiam serdecznie.

Zwegowani.pl ha detto...

a tym nas kupiłaś ;)