Melanzane sott'olio

... czyli bakłażany w oliwie. W tym roku zrobiłam je po raz pierwszy, korzystając z przepisu przemiłej nieznajomej pani, która zabawiała mnie rozmową w kolejce do lekarza:). Ponieważ miałam ze sobą siatkę z zakupami, konwersacja zeszła na warzywa sezonowe i różne ciekawostki kulinarne. Gdy wyznałam, że nigdy nie marynowałam bakłażanów, starsza pani z zapałem objaśniła mi tajniki swojego przepisu, podkreślając z naciskiem, że jest to „una conserva meravigliosa”:) Cóż, uwierzyłam jej na słowo. Słoiki jeszcze nie zostały otwarte, więc na razie tylko sobie wyobrażam smak moich bakłażanów w oliwie, choć muszę przyznać, że prezentują się całkiem nieźle...



Składniki:

· 1 kg bakłażanów
· kilka sztuk pikantnych peperoncino (ewentualnie można zastąpić ziarenkami pieprzu)
· kilka pokrojonych na plasterki ząbków czosnku
· 1 posiekana cebula
· świeża bazylia i oregano
· pół litra octu winnego
· 1 litr wody
· dobrej jakości oliwa
· sól

Bakłażany obrać, pokroić na plastry, osypać solą i odstawić na pół godziny, aż puszczą sok (wiele osób uważa, że bakłażany posypane solą należy odstawić na przynajmniej 12 godzin, jednak przeciwnicy tej metody argumentują, że w takim przypadku warzywo wchłania zbyt dużo soli i zmienia smak; ja jestem zwolenniczką obróbki półgodzinnej:) ). Opłukać, osuszyć i pokroić na mniejsze części. Wodę i ocet zagotować. Do wrzątku wrzucić kawałki bakłażana i gotować przez kilka minut (zazwyczaj wystarczą 2-4 minuty, przy dłuższym obgotowywaniu bakłażan może zamienić się w papkę). Kawałki ugotowanego bakłażana przekładać do wyparzonych słoików, dodając wedle uznania peperoncino, czosnek, cebulę, bazylię i oregano. Całość zalać oliwą. Zakręcone słoiki można zapasteryzować w sposób klasyczny lub też dokonać tzw. suchej pasteryzacji (wstawić słoiki do ciepłego piekarnika na ok. 20-30 min. i zostawić do ostygnięcia, aż do zassania pokrywki). Odstawić do przemacerowania na min. 2-3 tygodnie.


Z tym przepisem włączam się ponownie do akcji Spiżarnia 2009 – owoce, warzywa .

Posted in Etichette: |

6 commenti:

  1. viridianka Says:

    podoba mi się, nawet bardzo bardzo:) cukinie już mam zasloiczkowaną to może i na bakłażany się skusze... hmmm...

  2. majana Says:

    Hmmmm, ciekawa propozycja. Strasznie jestem ciekawa smaku takich bakłażanów.
    POzdrówki!:)

    ps. Przetłumaczyłam sobie dziś po raz pierwszy przepis z włoskiego na polski :)) Posiłkowałam się troszkę słownikiem,ale jestem zadowolona. Może częściej bede sobie tłumaczyć :))

  3. grazyna Says:

    Bardzo smakowicie wyglądają :)

  4. margot Says:

    lubię do ciebie zaglądać bo ciągle coś fajnego się dowiem i ciekawy przepis znajdę
    Tak jak i dziś , bardzo mi się podoba ten bakłażan

  5. Konsti Says:

    Vridianko, skus sie, skus - pani byla bardzo przkonujaca w wychwalaniu przepisu i pewnie miala racje...
    Majano, complimenti!:) A jakbys chiedys potrzebowala pomocy w tlumaczeniach z wloskiego, to chetnie pomoge.
    Grazynko, dziekuje:)
    Margot, szczerze odwajemniam komplement: ja tez bardzo chetnie do Ciebie zagladam i zawsze znajduje cos inspirujacego.
    Pozdrawiam!

  6. majana Says:

    Konsti :) Dziękuję :)) Będę pamiętała i jakby co będę pisać:)
    Pozdrówki :)