Dżem jabłkowy w trzech odsłonach

Ze wszystkich owoców najbardziej lubię jabłka, a ze wszystkich słodkich przetworów: dżemy jabłkowe. Wiem, nie ma w tym za grosz wyrafinowania, ale cóż na to poradzę, dla mnie jabłka są na pierwszym miejscu i tyle:) Oczywiście najlepsze są jabłkowe dżemy domowe, w moim przypadku raczej niskosłodzone, bo jakoś nie trafiają w mój gust marmolady-ulepki:) Poniżej przedstawiam efekt mojej pracy przetwórskiej z ostatniego tygodnia czyli trzy różne pomysły na dżem z jabłkami w roli głównej.


Klasycznie i na brązowo, czyli dżem jabłkowy z cynamonem
Składniki:

· 2 kg jabłek
· 25-40 dkg cukru
· cynamon
· sok z 1 cytryny + otarta skórka z 1 cytryny
· 1-2 kieliszki żubrówki (opcjonalnie)


Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na niewielkie kawałki. Wrzucić do dużego garnka, zasypać połową cukru i zalać odrobiną wody. Dodać sok z cytryny i skórkę cytrynową. Gotować na małym ogniu, aż jabłka zmiękną i rozpadną się na malutkie cząstki. Doprawić cynamonem i cukrem do smaku. Kontynuować gotowanie, aż dżem osiągnie odpowiednią gęstość. Wlać żubrówkę, dokładnie wymieszać, chwilę podgrzewać. Dżem przełożyć do wyparzonych słoików i dokładnie zamknąć. Zakręcone słoiki można zapasteryzować w sposób klasyczny lub też dokonać tzw. suchej pasteryzacji (wstawić słoiki do ciepłego piekarnika na ok. 20-30 min. i zostawić do ostygnięcia, aż do zassania pokrywki).




Zdrowo i na pomarańczowo, czyli dżem jabłkowo-marchwiowy
Składniki:

· 1 kg jabłek
· 1 kg marchwi
· 2 obrane cytryny
· 25-40 dkg cukru
· kilka goździków (opcjonalnie)


Marchewki umyć, oskrobać, pokroić na cienkie plasterki. Wrzucić do dużego garnka, zasypać 15 dkg cukru i zalać szklanką wody. Gotować, aż marchewka stanie się miękka, a woda wyparuje. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na niewielkie kawałki. Cytryny pokroić na małe cząstki, pestki usunąć. Wszystko to dodać do gotującej się marchewki, zasypać 10 dkg cukru, wrzucić goździki, zalać odrobiną wody. Gotować na małym ogniu, aż jabłka zmiękną i rozpadną się na malutkie cząstki. Zdjąć z ognia, lekko ostudzić, a następnie zmiksować, tak by marchewki dokładnie połączyły się z jabłkami. Kontynuować gotowanie zmiksowanej masy, dodając w razie potrzeby cukier czy wodę. Gdy dżem osiągnie odpowiednią gęstość, przełożyć go do wyparzonych słoików i dokładnie zamknąć. Pasteryzacja: jak wyżej.






Egzotycznie i na żółto, czyli dżem jabłkowo-bananowy
Składniki:

· 1 kg jabłek
· 1 kg bananów
· sok z 1 cytryny
· 25-40 dkg cukru


Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na niewielkie kawałki. Wrzucić do dużego garnka, skropić sokiem z cytryny i zasypać 20 dkg cukru. Zalać odrobiną wody i gotować na małym ogniu, aż jabłka zmiękną i rozpadną się na malutkie cząstki. Dodać pokrojone na plasterki banany i doprawić cukrem do smaku. Kontynuować gotowanie, aż dżem osiągnie odpowiednią gęstość. Gdy to nastąpi, przełożyć go do wyparzonych słoików i dokładnie zamknąć. Pasteryzacja: jak wyżej.


W/w przepisy dołączam do akcji Spiżarnia 2009 – owoce, warzywa

Posted in Etichette: |

39 commenti:

  1. margot Says:

    chciałam zrobić ten z marchewką ,ale teraz nie wiem czy bym nie chciała więcej tzn trzy różne :DDDD

  2. Konsti Says:

    Margot, skromnie mowiac wszystkie 3 sa przepyszne:) Moje tegoroczne odkrycie to ten jablkowo-bananowy, chyba sie od niego uzaleznilam...
    A wczoraj zapomnialam Ci napisac, ze do dzemu jablkowo-marchwiowego zazwyczaj wrzucam kilka gozdzikow, wg mnie one fajnie podkrecaja smak calosci.
    Pozdrawiam cieplo.

  3. viridianka Says:

    te dwa ostatnie są boskie, qurcze chyba sobie takie zrobię ale z mniejszej porcji bo mi już słoików brakuje:)

  4. margot Says:

    a ja już nie mam słoików na dżem ,ale sobie dokupię , bo jabłkowych jeszcze w tym roku nie robiłam ,a tak mi się widzą te twoje
    A i te goździki to jak zrobię to dam na pewno , bardzo lubię ich aromat

  5. Konsti Says:

    Viridianko, z podanych w kazdym przepisie proporcji otrzymuje zazwyczaj 3 sloiki 500-gramowe. Jak dla mnie to zawsze za malo:)))
    Margot, ja tez uwazam ze z gozdzikami smak jest lepszy...
    Mam nadzieje, ze bedzie smakowalo.
    Usciski.

  6. grazyna Says:

    Ja tez jestem amatorką jabłek w każdej postaci! Wszystkie trzy propozycje mi się podobają, notuję na przyszłość :)

  7. viridianka Says:

    wiesz u mnie jest podobnie, tez mi zawsze malo i malo, szkoda ze nie dodalas rano przepisu bo dzisiaj mialam przetworowy dzien, ale nic to, jutro sie za nie zabiore:)

  8. asieja Says:

    jabłka + banany podoba mi się najbardziej

    a marchewkę robiłam z cytryną, więc z jabłkami musi byc tez smacznie

  9. Beata Says:

    Moje jabłka dopiero czekają, żebym się za nie zabrala Chyba wypróbuję ten pomysł z bananami Zapowiada się smakowicie

  10. majana Says:

    Ja również kocham jabłka :)
    Chętnie ybm takie dżemmiki widziała u siebie, kazdy z nich.
    Jabłka z cynamonem - cudowna kalsyka, którą wielbię całym sercem.
    Jabłka z marchewką - w formie dżemu nie próbowałam jeszcze, ale to świetne połączenie, wiec na pewno pyszne !:)

    Jabłka z bananami - oj, ciekawam smaku bardzo.

    Wszystkie wyglądają tak smacznie...:)

  11. Tilianara Says:

    Wow, jakie ciekawe przetwory :) Zjadłabym każdego z nich :)

  12. Jo. Says:

    Na jabłko z bananem bym nie wpadła, choć jak teraz sobie myślę to wychodzi na to, że to może być super połączenie. Ale jabłko z marchewką - brzmi coś za zdrowo. Do tego chyba się jednak nie przekonam, przynajmniej na razie.

  13. viridianka Says:

    hi hi zrobiłam marchewkowo-jabłkowy, dałam tylko sok zamiast cząstek cytryny, mniam, ale on jest pyszny, jeszcze banankowy musze zrobic

  14. Konsti Says:

    Grazynko, dziekuje i mam nadzieje ze przepisy kiedys sie przydadza.
    Asiejko, pamietam doskonale Twoj dzem marchwiowy, byl taki sloneczny! Zachwycalam sie nim bardzo, ale do wszelakich czysto marchewkowych dan mam uraz z dziecinstwa, u mnie kroluje wiec dzem jablkowo-marchewkowy:)
    Majanko i Beato - ten z bananami jest przepyszny...
    Jo, nie ma sie co bac marchewki, w polaczeniu z jablkiem sprawdza sie znakomicie!
    Tili,wpadnij do Pizy, to bedziemy razem palaszowaly dzemiki:)
    Viridianko, no strasznie sie ciesze, ze smakuje!!! A jak zrobisz ten z bananem, to daj znac, czy tez Ci odpowiada...

    Pozdrawiam serdecznie.

  15. Polka Says:

    Konsti o rany! Jesteś bardzo pracowita Babeczka!
    Wszystkie trzy mi się podobają :)
    I tak żałuję że nie będę miała swoich przetworów i w tym roku :(
    Ale dobrze wklejajcie, pokazujcie a ja sobie wszystko zapiszę :) Będę miała zeszyt prawie taki jak moja Mama :D
    Buziaki ;*

  16. rain.drop Says:

    Bardzo mi się podobają Twoje propozycje :) Nieszczególnie przepadam za jabłkami surowymi, ale bardzo lubię te przetworzone, na wszystkie sposoby. W ciastach, pieczone, czy w konfiturach. Chętnie zrobię taką konfiturkę. Wszystkie 3 są kuszące, intryguje mnie ta z bananem :) a ta pierwsza to przepyszna klasyka. :)

  17. Konsti Says:

    Pracowita Babeczka nisko sie klania, dziekuje za pochwaly i pozdrawia wszystkie wielbicielki jablek, surowych i przetworzonych:)
    Usciski.

  18. Ania Says:

    Fajne połaczenia smaków! Choć ten z bananem do mnie nie przemawia... Ale za to ten z marchewką przemawia ze zdwojoną siłą! :)

  19. rain.drop Says:

    Właśnie zrobiłam ten bananowy. Jest przepyszny :) dziękuję za smaczny przepisik :)))

  20. Pinos Says:

    Hmmm... Wydawało mi się, ze widzę u Ciebie dżem jabłkowy z makiem... i teraz ten pomysł nie daje mi spokoju.

    Ja też z owoców (zaraz po śledziach) najbardziej lubię jabłka...

  21. Konsti Says:

    Rain.drop, prawda, ze przesmaczny? Ciesze sie, ze juz skorzystalas z przepisu i ze jestes zadowolona!
    Pinos, dzem jablkowy z makiem? Hm, czemu nie, musze nad tym pomyslec:)
    Aniu, zachwalam dzem jablkowo-marchewkowy: sprobuj, zobaczymy, czy i Tobie sie spodoba...
    Pozdrawiam!

  22. Bea Says:

    Wszystkie trzy wersje bardzo mi sie podobaja! Ten z zubrowka brzmi wyjatkowo ciekawie :)
    Ja zazwyczaj robie tylko z cynamonem i rodzynkami.

    Pozdrawiam!

  23. Izabela Says:

    witam, z Twoich przepisów już zrobiłam marmoladę dla lunatyków (wyszła super), a teraz robię jabłkowo-bananowy i chyba jeszcze mnie skusi marchewkowy. Dżemy są naprawdę świetne :)

  24. Konsti Says:

    Izo, najchetniej wysciskalabym Cie z radosci:))) Bardzo sie ciesze, ze zrobilas dzem dla lunatykow, a juz myslalam, ze to tylko mnie podobaja sie takie wynalazki... Polecam oczywiscie dzem jablkowo-bananowy i jablkowo-marchwiowy, mam nadzieje, ze tez Ci beda smakowaly.
    Pozdrawiam serdecznie.

  25. gosiaa99 Says:

    Zrobiłam z marchewką! :) Pyszna:))

  26. Konsti Says:

    Gosiu, bardzo, bardzo sie ciesze! Milo slyszec, ze przepis sie sprawdza...
    Pozdrawiam serdecznie!

  27. kt91 Says:

    Właśnie skończyłam. Jestem z siebie dumna, bo to moje pierwsze przetwory. Nie wiem jeszcze jak smakują, zrobiłam ten z cynamonem (oczywiście wsypałam za dużo cynamonu, ale mam nadzieję, że wyjdzie), a jabłkowo-bananowy urozmaiciłam brzoskwinią ;) dziękuję za przepisy! już nie mogę się doczekać, aż otworzę słoiczki i posmaruję dżemami świeżutkie bułeczki lub rogaliki ;)

  28. Konsti Says:

    Kt91, gratulacje! Pierwsze przetwory sa zawsze niezapomniane:) a cynamonu nigdy dosyc:)
    Mam nadzieje, ze wszystko bedzie Ci smakowalo...
    Pozdrawiam serdecznie.

  29. Anonimowy Says:

    ANNA9.WITAJCIE!ZROBIŁAM DŻEM Z JABŁEK I BANANÓW--PYCHOTKA.DZIEKUJĘ ZA PRZEPIS.JEDNAK DODAŁAM JESZCZE SKÓRKĘ POMARAŃCZY.SMAK REWELACJA---GORĄCO POLECAM.

  30. Anonimowy Says:

    co to znaczy zapasteryzować w sposób klasyczny?

  31. Konsti Says:

    Pasteryzacja klasyczna czyli przez gotowanie.

    "Słoiki wstawić do dużego garnka, na dnie którego znajdować powinna się ścierka (izolacja taka chroni słoiki przed przegrzaniem i pękaniem). Wstawione słoiki nie powinny się stykać. Można je owinąć szmatką. Następnie należy wlać wodę o temperaturze zbliżonej do temperatury słoików. Woda powinna sięgać do wysokości 1 cm poniżej pokrywek. Naczynie ze słoikami trzeba przykryć. Czas pasteryzacji liczy się od momentu gdy woda zacznie się gotować. Wówczas należy zmniejszyć ogień i trzymać przetwory w gorącej wodzie tak długo jak podano w przepisie dla danej pojemności słoika. Po zakończeniu pasteryzacji, wyjąć słoiki i dokręcić wieczka".

    Gwoli jasnosci: to objasnienie nie jest moje, znalazlam je kiedys w internecie, bodajze na stronie pysznie.pl, wydaje mi sie jednak, ze bardzo dobrze opsuje klasyczna pasteryzacje i dlatego pozwalam sobie zacytowac tutaj ten fragment.
    Pozdrawiam serdecznie.

  32. Orin Says:

    Bardzo dziękuję za przepis na jabłkowo-bananowy dżem. Robiłam od razu z podwójnej porcji i nie żałuję. Jest rewelacyjny :D

  33. Konsti Says:

    To ja dziekuje za skorzystanie przepisu. Ciesze sie, ze smakuje.
    Pozdrawiam serdecznie.

  34. Anonimowy Says:

    Witam! dzisiaj zamierzam zrobić po troszkę każdego z trzech smaków tzn jabłka-marchew, jabłka-banan i jabłka -pomarańcza :)
    Zobaczymy co z tego będzie :) haha Pozdrawiam i dziękuję za przepisy :D

  35. Konsti Says:

    Co z tego bedzie? Dzemowe smakolyki, jak mniemam:)
    Pozdrawiam!

  36. Anonimowy Says:

    Chciałabym zrobić dżem jabłkowo bananowy i chciałam się zapytać ile tej wody dodać? Tzn tak na oko bym chciała wiedzieć czy szklankę czy żeby przykryło jabłka? I na ile słoików przepis jest? Z góry dziękuje! ;)

  37. Konsti Says:

    Nie no, szklanka to za duzo, ja nie dalabym wiecej niz pol szklanki: prosze pamietac, ze jablka same z siebie puszcza duzo soku... Poza tym lepiej dac mniej wody na poczatku, a pozniej troche wiecej jej dolac w trakcie gotowania, jesli to bedzie konieczne.
    Mnie z tego przepisu wychodza zazwyczaj dwa sloiki po 400 g.
    Milego kucharzenia!
    Pozdrawiam serdecznie.

  38. Anna Capar Says:

    Niezmiernie mnie kusi ten z bananami, zaopatrzyłam się już we wszystko i jutro raniutko się za niego zabieram, w zasadzie to za wszystkie :) Chciałabym jeszcze się dowiedzieć do jakiej temp. należy nagrzać piekarnik przy pasteryzowaniu "na sucho"

  39. Konsti Says:

    Mam nadzieje, ze przetwory wyjda smaczne!
    Przy suchej pasteryzacji nagrzewam piekarnik po prostu do najwyzszej temperatury (w moim piekarniku to 250 stopni).
    Pozdrawiam serdecznie.