22.9.09

Dżem jabłkowy w trzech odsłonach

Ze wszystkich owoców najbardziej lubię jabłka, a ze wszystkich słodkich przetworów: dżemy jabłkowe. Wiem, nie ma w tym za grosz wyrafinowania, ale cóż na to poradzę, dla mnie jabłka są na pierwszym miejscu i tyle:) Oczywiście najlepsze są jabłkowe dżemy domowe, w moim przypadku raczej niskosłodzone, bo jakoś nie trafiają w mój gust marmolady-ulepki:) Poniżej przedstawiam efekt mojej pracy przetwórskiej z ostatniego tygodnia czyli trzy różne pomysły na dżem z jabłkami w roli głównej.



Klasycznie i na brązowo, czyli dżem jabłkowy z cynamonem
Składniki:

· 2 kg jabłek
· 25-40 dkg cukru
· cynamon
· sok z 1 cytryny + otarta skórka z 1 cytryny
· 1-2 kieliszki żubrówki (opcjonalnie)


Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na niewielkie kawałki. Wrzucić do dużego garnka, zasypać połową cukru i zalać odrobiną wody. Dodać sok z cytryny i skórkę cytrynową. Gotować na małym ogniu, aż jabłka zmiękną i rozpadną się na malutkie cząstki. Doprawić cynamonem i cukrem do smaku. Kontynuować gotowanie, aż dżem osiągnie odpowiednią gęstość. Wlać żubrówkę, dokładnie wymieszać, chwilę podgrzewać. Dżem przełożyć do wyparzonych słoików i dokładnie zamknąć. Zakręcone słoiki można zapasteryzować w sposób klasyczny lub też dokonać tzw. suchej pasteryzacji (wstawić słoiki do ciepłego piekarnika na ok. 20-30 min. i zostawić do ostygnięcia, aż do zassania pokrywki).



Zdrowo i na pomarańczowo, czyli dżem jabłkowo-marchwiowy
Składniki:

· 1 kg jabłek
· 1 kg marchwi
· 2 obrane cytryny
· 25-40 dkg cukru
· kilka goździków (opcjonalnie)

Marchewki umyć, oskrobać, pokroić na cienkie plasterki. Wrzucić do dużego garnka, zasypać 15 dkg cukru i zalać szklanką wody. Gotować, aż marchewka stanie się miękka, a woda wyparuje. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na niewielkie kawałki. Cytryny pokroić na małe cząstki, pestki usunąć. Wszystko to dodać do gotującej się marchewki, zasypać 10 dkg cukru, wrzucić goździki, zalać odrobiną wody. Gotować na małym ogniu, aż jabłka zmiękną i rozpadną się na malutkie cząstki. Zdjąć z ognia, lekko ostudzić, a następnie zmiksować, tak by marchewki dokładnie połączyły się z jabłkami. Kontynuować gotowanie zmiksowanej masy, dodając w razie potrzeby cukier czy wodę. Gdy dżem osiągnie odpowiednią gęstość, przełożyć go do wyparzonych słoików i dokładnie zamknąć. Pasteryzacja: jak wyżej.



Egzotycznie i na żółto, czyli dżem jabłkowo-bananowy
Składniki:

· 1 kg jabłek
· 1 kg bananów
· sok z 1 cytryny
· 25-40 dkg cukru

Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na niewielkie kawałki. Wrzucić do dużego garnka, skropić sokiem z cytryny i zasypać 20 dkg cukru. Zalać odrobiną wody i gotować na małym ogniu, aż jabłka zmiękną i rozpadną się na malutkie cząstki. Dodać pokrojone na plasterki banany i doprawić cukrem do smaku. Kontynuować gotowanie, aż dżem osiągnie odpowiednią gęstość. Gdy to nastąpi, przełożyć go do wyparzonych słoików i dokładnie zamknąć. Pasteryzacja: jak wyżej.

W/w przepisy dołączam do akcji Spiżarnia 2009 – owoce, warzywa

24 commenti:

margot ha detto...

chciałam zrobić ten z marchewką ,ale teraz nie wiem czy bym nie chciała więcej tzn trzy różne :DDDD

Konsti ha detto...

Margot, skromnie mowiac wszystkie 3 sa przepyszne:) Moje tegoroczne odkrycie to ten jablkowo-bananowy, chyba sie od niego uzaleznilam...
A wczoraj zapomnialam Ci napisac, ze do dzemu jablkowo-marchwiowego zazwyczaj wrzucam kilka gozdzikow, wg mnie one fajnie podkrecaja smak calosci.
Pozdrawiam cieplo.

viridianka ha detto...

te dwa ostatnie są boskie, qurcze chyba sobie takie zrobię ale z mniejszej porcji bo mi już słoików brakuje:)

margot ha detto...

a ja już nie mam słoików na dżem ,ale sobie dokupię , bo jabłkowych jeszcze w tym roku nie robiłam ,a tak mi się widzą te twoje
A i te goździki to jak zrobię to dam na pewno , bardzo lubię ich aromat

Konsti ha detto...

Viridianko, z podanych w kazdym przepisie proporcji otrzymuje zazwyczaj 3 sloiki 500-gramowe. Jak dla mnie to zawsze za malo:)))
Margot, ja tez uwazam ze z gozdzikami smak jest lepszy...
Mam nadzieje, ze bedzie smakowalo.
Usciski.

grazyna ha detto...

Ja tez jestem amatorką jabłek w każdej postaci! Wszystkie trzy propozycje mi się podobają, notuję na przyszłość :)

viridianka ha detto...

wiesz u mnie jest podobnie, tez mi zawsze malo i malo, szkoda ze nie dodalas rano przepisu bo dzisiaj mialam przetworowy dzien, ale nic to, jutro sie za nie zabiore:)

asieja ha detto...

jabłka + banany podoba mi się najbardziej

a marchewkę robiłam z cytryną, więc z jabłkami musi byc tez smacznie

Beata ha detto...

Moje jabłka dopiero czekają, żebym się za nie zabrala Chyba wypróbuję ten pomysł z bananami Zapowiada się smakowicie

majana ha detto...

Ja również kocham jabłka :)
Chętnie ybm takie dżemmiki widziała u siebie, kazdy z nich.
Jabłka z cynamonem - cudowna kalsyka, którą wielbię całym sercem.
Jabłka z marchewką - w formie dżemu nie próbowałam jeszcze, ale to świetne połączenie, wiec na pewno pyszne !:)

Jabłka z bananami - oj, ciekawam smaku bardzo.

Wszystkie wyglądają tak smacznie...:)

Tilianara ha detto...

Wow, jakie ciekawe przetwory :) Zjadłabym każdego z nich :)

Jo. ha detto...

Na jabłko z bananem bym nie wpadła, choć jak teraz sobie myślę to wychodzi na to, że to może być super połączenie. Ale jabłko z marchewką - brzmi coś za zdrowo. Do tego chyba się jednak nie przekonam, przynajmniej na razie.

viridianka ha detto...

hi hi zrobiłam marchewkowo-jabłkowy, dałam tylko sok zamiast cząstek cytryny, mniam, ale on jest pyszny, jeszcze banankowy musze zrobic

Konsti ha detto...

Grazynko, dziekuje i mam nadzieje ze przepisy kiedys sie przydadza.
Asiejko, pamietam doskonale Twoj dzem marchwiowy, byl taki sloneczny! Zachwycalam sie nim bardzo, ale do wszelakich czysto marchewkowych dan mam uraz z dziecinstwa, u mnie kroluje wiec dzem jablkowo-marchewkowy:)
Majanko i Beato - ten z bananami jest przepyszny...
Jo, nie ma sie co bac marchewki, w polaczeniu z jablkiem sprawdza sie znakomicie!
Tili,wpadnij do Pizy, to bedziemy razem palaszowaly dzemiki:)
Viridianko, no strasznie sie ciesze, ze smakuje!!! A jak zrobisz ten z bananem, to daj znac, czy tez Ci odpowiada...

Pozdrawiam serdecznie.

Polka ha detto...

Konsti o rany! Jesteś bardzo pracowita Babeczka!
Wszystkie trzy mi się podobają :)
I tak żałuję że nie będę miała swoich przetworów i w tym roku :(
Ale dobrze wklejajcie, pokazujcie a ja sobie wszystko zapiszę :) Będę miała zeszyt prawie taki jak moja Mama :D
Buziaki ;*

rain.drop ha detto...

Bardzo mi się podobają Twoje propozycje :) Nieszczególnie przepadam za jabłkami surowymi, ale bardzo lubię te przetworzone, na wszystkie sposoby. W ciastach, pieczone, czy w konfiturach. Chętnie zrobię taką konfiturkę. Wszystkie 3 są kuszące, intryguje mnie ta z bananem :) a ta pierwsza to przepyszna klasyka. :)

Konsti ha detto...

Pracowita Babeczka nisko sie klania, dziekuje za pochwaly i pozdrawia wszystkie wielbicielki jablek, surowych i przetworzonych:)
Usciski.

Ania ha detto...

Fajne połaczenia smaków! Choć ten z bananem do mnie nie przemawia... Ale za to ten z marchewką przemawia ze zdwojoną siłą! :)

rain.drop ha detto...

Właśnie zrobiłam ten bananowy. Jest przepyszny :) dziękuję za smaczny przepisik :)))

Pinos ha detto...

Hmmm... Wydawało mi się, ze widzę u Ciebie dżem jabłkowy z makiem... i teraz ten pomysł nie daje mi spokoju.

Ja też z owoców (zaraz po śledziach) najbardziej lubię jabłka...

Konsti ha detto...

Rain.drop, prawda, ze przesmaczny? Ciesze sie, ze juz skorzystalas z przepisu i ze jestes zadowolona!
Pinos, dzem jablkowy z makiem? Hm, czemu nie, musze nad tym pomyslec:)
Aniu, zachwalam dzem jablkowo-marchewkowy: sprobuj, zobaczymy, czy i Tobie sie spodoba...
Pozdrawiam!

Bea ha detto...

Wszystkie trzy wersje bardzo mi sie podobaja! Ten z zubrowka brzmi wyjatkowo ciekawie :)
Ja zazwyczaj robie tylko z cynamonem i rodzynkami.

Pozdrawiam!

Izabela ha detto...

witam, z Twoich przepisów już zrobiłam marmoladę dla lunatyków (wyszła super), a teraz robię jabłkowo-bananowy i chyba jeszcze mnie skusi marchewkowy. Dżemy są naprawdę świetne :)

Konsti ha detto...

Izo, najchetniej wysciskalabym Cie z radosci:))) Bardzo sie ciesze, ze zrobilas dzem dla lunatykow, a juz myslalam, ze to tylko mnie podobaja sie takie wynalazki... Polecam oczywiscie dzem jablkowo-bananowy i jablkowo-marchwiowy, mam nadzieje, ze tez Ci beda smakowaly.
Pozdrawiam serdecznie.