Calzone con ricotta e spinaci

W każdej szanującej się włoskiej pizzeri można znaleźć nie tylko klasyczne pizze, ale i "calzone" czyli rodzaj dużego pieroga wykonanego z ciasta na pizzę, którego środek wypełniony jest aromatycznym farszem. "Calzone" wywodzi się ponoć z kuchni południowych Włoch i stamtąd też pochodzi mój przepis: jego autorką jest Mama Kalabryjczyka. Rzucającą się od razu w oczy cechu tego wypieku jest ciasto, które powstaje nie ze zwykłej mąki pszennej, lecz z tzw. „semola rimacinata”, mąki o wysokiej zawartości protein i charakterystycznym żółtawym kolorze. Farsz natomiast jest bardzo klasyczny: szpinak wymieszany z ricottą. Powiem krótko: zestaw prosty i przepyszny!

Z tym przepisem włączam się do akcji International Pizza Day!




Składniki (na 2 calzone):

· 40 dkg semola rimacinata (lub mąki pszennej i drobnej semoliny wymieszanych w proporcjach pół na pół)
· 15 g świeżych drożdży
· ok. 1 szklanka ciepłej wody
· 2 łyżki oliwy
· plus dodatkowa oliwa do smarowania ciasta
· 80 dkg ugotowanego szpinaku
· 50 dkg ricotty
· sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Drożdże rozrobić w kilku łyżkach ciepłej wody z odrobiną mąki. Przykryć, odstawić na kilka minut. Do mąki dodać wyrośnięte drożdże. Wyrabiać ciasto, dodając stopniowo wodę. Pod koniec dodać oliwę i 1 łyżeczkę soli. Gładkie i elastyczne ciasto odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia. Gdy podwoi swoją objętość, rozwałkować je na dwa duże, cienkie, okrągłe placki. Posmarować je oliwą. Na połówkę każdego placka wyłożyć farsz zrobiony ze szpinaku wymieszanego z ricottą i doprawionego solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Każdy placek złożyć na pół, formując dwa duże pierogi. Powierzchnię calzone posmarować obficie oliwą, można też ponakłuwać je widelcem (ja ostatnio zapomniałam o nakłuwaniu...). Włożyć calzone do nagrzanego piekarnika i piec ok. 30 min. w temp. 200°C.




Posted in Etichette: |

7 commenti:

  1. viridianka Says:

    uwielbiam połączenie szpinaku i ricotty, próbowałam już lazanię, ravioli i kotlety z tą parą, za każdym razem pycha, calzone też muszę zrobić, odkryłam dzięki Światowemu Dniu Pizzy wiele nowych i ciekawych pomysłów, oj będzie co próbować, będzie ;D

  2. majana Says:

    Mniam! Cudowne smaki u Ciebie- połączenie szpinaku i ricotty to na pewno niebo w gębie. Będę musiała kiedys wypróbować, zwłaszcza, ze calzone jeszcze nigdy sama nie robiłam.

    Pozdrawiam cię serdecznie!:)

  3. margot Says:

    ja też wiem ,że takie wielkie ,,pierogi" bardzo by mi smakowały tylko nie wiem co to za semola ( rodzaj jaki)to ta pszenica twarda durum tzn mąką z niej ?

  4. Konsti Says:

    Viridianko, zgadzam sie z Toba, takie akcje to skarbnice pomyslow!
    Majano, calzone fajna rzecz, warto sprobowac:)
    Margot, masz racje, to jedna z mak ktore powstaja z pszenicy durum. We Wloszech najbardziej powszechne typy to semola, semola rimacinata, semola integrale, semolato i farina di grano duro. Roznia sie miedzy soba przede wszystkim gruboscia, zwiazana ze sposobem zmielenia, oraz kolorem - kazda ma inny odcien zolci.

  5. Bea Says:

    To dla mnie jedno z lepszych polaczen na farsz; calzone w tym wydaniu jeszcze nie jadlam, ale jestem pewna, ze by mi posmakowalo :)

    Pozdrawiam!

  6. zemfiroczka Says:

    Ta zieleń działa kojąco :) A calzone to pierwsza z pierwszych pizza jaką kiedykolwiek jadłam w swoim życiu.

  7. mager Says:

    O kurka, bezdyskusyjnie muszę zrobic takiego "pieroga" :) Uwielbiam szpinak więc pewnie będzie pyszne! :p