Makaron z orzechami

Są na pewno setki przepisów na makaron z orzechami, przynajmniej we Włoszech. Ponieważ trwa jeszcze Orzechowy Tydzień, to zdecydowałam się zaryzykować i zaprezentować moją wersję tego dania. Pasta jest pyszna i zdjęcie zdecydowanie nie oddaje jej niezwykłego charakteru, ale niestety, warunki do strzelania fotek były wybitnie niesprzyjające: po pierwsze - padało i światło było fatalne, po drugie – Kalabryjczyk był bardzo głodny, lamentował, że makaron stygnie i nie pozwolił na odwlekanie obiadu:) Nie zmienia to jednak faktu, że ta „pasta alle noci” jest naprawdę godna polecenia: z kilku prostych składników powstaje bowiem wyrafinowana kompozycja smakowa, która jest w stanie zaspokoić nawet najbardziej wybredne podniebienie. Ostrzegam tylko, że danie zdecydowanie nie należy do dietetycznych, ale cóż, raz na jakiś czas warto chyba zaszaleć...




Składniki (dla dwóch osób):

· 200 g makaronu (najlepiej farfalle lub tagliatelle)
· 50 g łuskanych orzechów włoskich
· 6-7 łyżek oliwy
· 3 łyżki majonezu
· pęczek zielonej pietruszki
· 1 łyżka soku cytrynowego
· parmezan
· sól i pieprz

Orzechy posiekać i podsmażyć na oliwie, uważając, by się nie przypaliły. Dodać posiekaną pietruszkę, majonez, sok cytrynowy i kilka łyżek startego parmezanu. Doprawić solą i pieprzem. Makaron ugotować al dente, wymieszać z ciepłą masą orzechowo-pietruszkową i podgrzewać chwilę na patelni. Podawać gorące.


Posted in Etichette: |

10 commenti:

  1. zemfiroczka Says:

    Co Ty gadasz! Jakie złe światło! Zdjęcie wręcz mi mówi "zjedz mnie"

    Aha! Kalabryjczyk ma rację - pasta najlepiej na ciepło smakuje ;))

    pozdrówka!

  2. grazyna Says:

    Jaki apetyczny ten makaron :)

  3. majana Says:

    O mniam! Ja nie wiem co Ty chcesz od zdjęć. Są tak apetyczne, ze nie mogę sie powstrzymać od oblizywania!:)
    Pyszności :)
    Pozdrawiam!

  4. Gosia Says:

    bardzo,ale to bardzo apetyczny ten twoj makaronik,mniaaaaam :) :)
    Pozdrawiam :)

  5. Konsti Says:

    Dziekuje Wam bardzo za mile slowa. Moze rzeczywiscie bylam zbyt krytyczna wobec siebie, ale po prostu nie lubie nic robic na chybcika, a z tym zdjeciem wyjatkowo musialam sie spieszyc i nie bylam zadowolona z efektu. Najwazniejsze jednak, ze cos widac:) A skoro Wam sie podoba, to nie jest zle...
    Pozdrawiam goraco.

  6. magdaitaliana Says:

    Juz mi slinka leci :0 ale zastanawiam się, czy zamiast pietruszki, której nie lubię, można dodac jakąs inną zieleninę?? może rukolę, albo walerianę??
    Pozdrawiamy
    magdaitaliana&maurofriulano

  7. Konsti Says:

    Magdo, tak sobie mysle, ze z rukola to pewnie byloby przepyszne! ja nigdy nie wyprobowalam takiej kombinacji, bo u mnie wszyscy lubia pietruszke, ale obstawiam, ze z rukola tez byloby to wysmienite danie: to zestawienie zdecydowanie przemawia do moich kubkow smakowych!:)
    Pozdrowienia dla Ciebie i Mauro:)

  8. Anonimowy Says:

    Witam,

    gratuluję bloga. chciałam zapytać o makaron, ale domowej roboty. chodzi mi konkretnie o to czy on się nadaje do przechowywania. A jeśli tak to jak długo? I gdzie: zamrozić czy raczej włożyć do jakiegoś próżniowego naczynia?

    Serdecznie pozdrawiam

  9. Konsti Says:

    Dziekuje za nile slowa:)
    Makaron domowej roboty mozna dluzej przechowywac: najpierw trzeba dobrze wysuszyc, a potem zamrozic, ja wkladam go do zwyklego woreczka foliowego.
    Pozdrawiam serdecznie.

  10. abu3 Says:

    super, dziękuję za odpowiedź, w takim razie zabieram się za makaron :)
    zawsze mi różnych rzeczy zostaje w nadmiarze, więc teraz się przynajmniej ciasto nie zmarnuje.
    pozdrawiam i witam po urlopie
    abu3 - poprzednio się nie podpisałam