Torta di pesche/mele all’olio extra vergine d’oliva

… czyli ciasto z brzoskwiniami lub jabłkami z dodatkiem oliwy. Przepis pochodzi z blogu Alterkitchen. Jego autorka, Giulietta, proponuje dwie wersje ciasta: z jabłkami lub brzoskwiniami. Wypróbowałam obie i mogę potwierdzić, że ciasto zawsze wychodzi przepyszne, choć ja zdecydowanie preferuję wersję brzoskwiniową… Moje kubki smakowe w tym przpadku zdecydowanie opowiadają się za brzoskwiniami:) Nie wiem też, czy to kwestia piekarnika (nareszcie mam nowy, normalnie funkcjonujący piecyk! hura!), czy może zbieg okoliczności, ale moje ciasta za każdym razem wyrastają w górę i tworzą malowniczą kopułę, która nie opada po ostygnięciu. Wypieki Giulietty są zdecydowanie płaskie, nie mam pojęcia, skąd ta różnica. Zakładam jednak optymistycznie, że smak ciasta jest ten sam i w związku z tym podaję dalej przepis. Skorzystajcie, warto!


vvv1


Składniki (na tortownicę o średnicy 22-24 cm): 

· 250 g mąki 
· 2 łyżki mąki ziemniaczanej 
· 3 jajka 
· 130 g delikatnej oliwy extra vergine 
· 150 g cukru 
· 70 g rodzynek (ja dałam mniej, ok. 30 g) 
· 5 łyżek mleka 
· 2 łyżki aromatycznego alkoholu (najlepiej koniaku jabłkowego, ale zwykły rum też się świetnie sprawdzi) 
· 2 łyżki esencji waniliowej 
· 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
· otarta skórka z 1 cytryny 
· 3 bardzo duże brzoskwinie (lub jabłka) 
· szczypta soli 

 Rodzynki namoczyć, osuszyć, lekko obtoczyć w mące. Oddzielić żółtka od białek. Zacząć miksować żółtka, dodając stopniowo oliwę. Nie przerywać miksowania, dopóki nie powstanie gładka emulsja przypominająca majonez. Dodać do niej cukier i wszystko razem ponownie zmiksować (lub ubić trzepaczką). Dodać esencję waniliową, zwykłą mąkę i mąkę ziemniaczaną oraz proszek do pieczenia. Wymieszać, wlać mleko i dodać skórkę z cytryny, ponownie wymieszać (można delikatnie zmiksować na wolnych obrotach). Ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę, następnie wmieszać ją zgrabnie do ciasta (używając drewnianej łyżki). Jedną brzoskwnię (lub jabłko) pokroić na drobne kawałki i dodać do ciasta razem z rodzynkami. Pozostałe owoce pokroić na plasterki. Wlać ciasto do tortownicy (uprzednio natłuszczonej i osypanej mąką). Na powierzchni ciasta ułożyć w dowolny sposób plasterki owoców. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 50-60 min. w temp. 180°C.

Posted in Etichette: |

6 commenti:

  1. marianna Says:

    W wersji z kopułą wygląda stokroć lepiej! Pycha. Robiłam kiedyś czekoladowe z oliwą i rozmarynem, i naprawdę wyjątkowo mi smakowało.

  2. Rossnett Says:

    wygląda genialnie:)

  3. gin Says:

    Wygląda prześlicznie takie wyrośnięte :)

  4. krystyna9 Says:

    Fajnie wygląda :) Ten pierwowzór to do pięt nie sięga Twojemu ciastu Consti :) Piekarnik piekarnikiem, ale złote ręce też trzeba mieć. I tak wyrośnięte ciasto na pewno smakuje inaczej, lepiej niż to niskie

  5. Majana Says:

    Wygląda imponująco! Bardzo mi sie podoba. Pozdrawiam:)

  6. Konsti Says:

    Rossnett, dziekuje za mile slowa!
    Gin, wyglada ladnie, a do tego smakuje wybornie:)
    Krystyno, ale mnie kokietujesz:)
    Majano, dziekuje za komplement i sciskam Cie mocno.
    Marianno, ciesze sie, ze zostawilas komentarz, bo dzieki temu trafilam na Twoj blog: powiem krotko, jest fantastyczny! I do tego te obledne zdjecia... Na pewno bede czesto wpadac do Ciebie z wizyta, chociazby ze wzgledow estetycznych, by nacieszyc oko:)
    Pozdrawiam serdecznie spod Krzywej Wiezy!