Gnocchi ripieni di mozzarella e ricotta su crema di asparagi

… czyli rodzaj włoskich knedli nadziewanych mozzarellą i ricottą oraz podawanych z kremem ze szparagów. Wspaniały przepis z blogu “Kuchnia pod wulkanem”! Wprowadziłam do niego tylko kilka małych modyfikacji: do nadzienia dodałam pokrojone oliwki, krem ze szparagów doprawiłam mocniej pieprzem i dodałam też do niego parmezan, no i zrezygnowałam z polewania gnocchi masłem. Przepis może wydawać się pracochłonny, ale to tylko pozory. Wystarczy przygotować knedle wcześniej, a potem je zamrozić: wtedy pozostaje nam tylko zająć się szparagami, potem wyciągnąć w odpowiednim momencie zamrożone knedle, ugotować je szybko i już, gotowe. Danie warte zachodu, gorąco polecam. Anthony, dziękuję za przepis!






Składniki (dla 4 osób):

Gnocchi:
  • 650 g ziemniaków
  • 200 - 250 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • 250 g mozzarelli
  • 250 g ricotty
  • garść oliwek bez pestek

Krem ze szparagów:
  • 1 kg szparagów
  • oliwa
  • sól i pieprz
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki nadzienia (łyżka ricotty i łyżka posiekanej mozzarelli)
  • 2 łyżki startego parmezanu

Oliwki posiekać. Mozzarellę pokroić w drobna kosteczke (jeśli jest to świeża mozzarella, to trzeba ją odsączyć z mleka w niej zawartego). Wymieszać pokrojoną mozzarellę z ricottą i oliwkami, doprawić solą i pieprzem.
Ziemniaki ugotować w mundurkach, obrać, ostudzić i przecisnąć przez praskę (najlepiej użyć ziemniaków ugotowanych kilka lub kilkanaście godzin wcześniej). Dodać jajko, mąkę i szczyptę soli, zagnieść szybko ciasto. Ciasto uformować w walec o przekroju ok. 4 cm. Pociąć na plastry o grubości ok. 3 cm. Z każdej porcji ciasta formować na dłoni placuszki, nakładać na środek nadzienie i zlepiać tworząc kule. Jesli ciasto za bardzo się lepi, to należy posypać maką (użyłam bułki tartej). Ułożyć knedle na ściereczce (ja zrobiłam 24 sztuki) i przystąpić do przygotowania kremu.
Szparagi oczyścić. Odrzucić zdrewniałe końcówki, odciąć główki (jakies 4 - 5 cm) i odłożyć je na bok. Resztę obrać z włóknistej skórki, opłukać i osuszyć. Na patelni, na paru łyżkach oliwy zezłocić lekko zgnieciony ząbek czosnku. Usunąć (ja zostawiłam…). Wrzucić obrane szparagi, przesmażyć, posolić, popieprzyć. Podlać wodą i poddusić do miękkości. Przełożyć do blendera i zmiksować razem z nadzieniem z mozzarelli i ricotty i parmezanem.
Wrzucić gnocchi do wrzącej, lekko osolonej wody. Poczekać, aż knedle wypłyną na powierzchnię i od tego momentu gotować ok. 3 min. W tym samym czasie na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy i wrzucić czubki szparagów. Przesmażyć, posolić, popieprzyć, podlać wodą i poddusić do porządanej konsystencji. Równolegle na drugiej patelni podgrzać krem ze szparagów. Na talerzach rozsmarować krem, na to wyłożyć gorące gnnocchi, a na nich ułożyć główki szparagów. Podawać natychmiast.


Posted in Etichette: , |

7 commenti:

  1. Gosia Says:

    cudne, chętnie bym spróbowała :)

  2. Maggie Says:

    Takie knedle to cos w sam raz dla mnie!

  3. magda k. Says:

    Brzmi i wygląda to bardzo smakowicie :)

  4. mamamarzynia Says:

    Boże, jakie to musi być pyszne! tak dawno nie byłam we Włoszech... aż mi ślina napłynęła do buzi, dzięki za ożywianie wspomnień!

  5. anthony Says:

    Ciesze sie bardzo, ze smakowaly :-) Nie ma za co dziekowac, bo to przeciez od kucharki zalezy jak danie wyjdzie. Mam jakies klopoty z serwerem sieci, z ktorej korzystam i nie moge chwilowo uzyc osobistego komputera. Jak juz bedzie dzialac, to pozwolisz, ze dopisze do dzialu przepisow wykonanych przez czytelnikow. Pozdrawiam serdecznie :-)

  6. Konsti Says:

    Gosiu, wyprobuj przepis, naprawde warto!
    Maggie, chetnie zaprosilabym Cie do wspolnej konsumpcji:)
    Magdo, a smakuje jeszcze lepiej!
    Mamamarzyniu, nie ma za co:) Bardzo mi odpowiada rola "ozywiaczki wspomnien", brzmi niezle:)
    Aanthony, jeszcze raz dziekuje za inspiracje i swietny przpis! Alez oczywiscie dodaj mnie do dzialu wyprobowanych przepisow, mozesz ode mnie dodac 5 gwiadek na okreslenie najwyzszej klasy receptury:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  7. Bea Says:

    Swietnie sie prezentuja! Choc przyznaje, cze nie zawsze mam cierpliwosc do robienia gnochi... Moze meza zagonie do pracy? ;)

    Pozdrawiam serdecznie!