Mazurek orzechowy

Gdy kilka lat temu wychodziłam za mąż, od przyjaciółek i przyjaciół z Polski dostałam niezwykle wzruszający prezent: segregator zawierający zbiór odręcznie napisanych przepisów z życzeniami od bliskich mi osób. Często sięgam po ten segregator i korzystam z receptur w nim zawartych... i za każdym razem robi mi się ciepło na sercu, bo myślę o ludziach, którzy postanowili zrobić mi tak piękny (i użyteczny!) prezent:) Z tegoż zbioru pochodzi mój tegoroczny mazurek orzechowy. Mama Asi napisała tak: 

„Gdy już mi się znudziły wszystkie mazurki pieczone tradycyjnie w naszej rodzinie na Wielkanoc, znalazłam taki przepis w książce sławnej Lucyny Ćwierczakiewiczowej: 
Zagnieść krótko: 
20 dkg mąki 
20 dkg zmielonych orzechów włoskich 
20 dkg masła 
20 dkg cukru 2 jajka 
i włożyć do formy wysmarowanej mąką i posypanej bułką tartą. Piec w temp.170°C ok. 1 godz. Polać roztopioną czekoladą. Pycha!!! 
Mama Asi.” 

Cóż mogę dodać, mama Asi ma rację, mazurek jest pyszny, idealny zwłaszcza dla wielbicieli orzechowych smaków, lub dla tych, co lubią nieskomplikowane przepisy:) W recepturze wprowadziłam tylko dwie zmiany: przed zmieleniem wymieszałam orzechy włoskie z laskowymi oraz skróciłam czas pieczenia do 40 min. Bardzo smaczny wypiek, szczerze polecam! A mamie Asi nisko się kłaniam i pięknie dziękuję za przepis!


mazurek orzechowy


Posted in Etichette: , , |

2 commenti:

  1. Anonimowy Says:

    No tak, tym razem też upiekłam mazurka orzechowego, ale w moich planach jest mazurek królewski, składający się z dużej ilości mielonych migdałów, mąki i jajek. Ach, co za pyszność z mojego dzieciństwa, piekła go na zmianę ciocia Kazia i ciocia Janka z ulicy Różanej.
    Jestem wzruszona tym, że wspomniałaś o mnie.
    Mama Asi.

  2. Konsti Says:

    To ja jestem wzruszona, ze dostalam taki znakomity przepis w prezencie! Zajadalam sie tym mazurkiem, az mi sie uszy trzesly:)))
    Mazurek krolewki tez na pewno jest przepyszny, jak i wszystkie inne wypieki z ulicy Rozanej, co do tego nie mam watpliwosci:)
    Przesylam moc usciskow i pozdrawiam z dalekiej Pizy!