Wytrawne babeczki marchewkowo-brokułowe

Przesmaczne, wytrawne babeczki z warzyw, które znakomicie sprawdzają się jako przystawki. Mają bardzo delikatną konsystencję, jak suflet, więc trzeba uważać przy wykładaniu ich na talerz, żeby przypadkiem nie rozpadły się na kawałki. Możecie mi jednak wierzyć, że nawet jeśli którejś z babeczek przytrafiłby się taki wypadek, to przystawka straciłaby tylko na wyglądzie, a w smaku pozostałaby nadal wyborna. Wczoraj wieczorem z mojego stołu te przekąski znikały tak szybko, że tylko jedną (i ostatnią) babeczkę udało mi się uwiecznić na zdjęciu...


Składniki (na 6 babeczek):

· 1 brokuł
· 3 marchewki
· 2 jajka
· 125 g jogurtu naturalnego
· 4 łyżki bułki tartej
· 2 łyżki mąki
· 4-5 łyżek mleka
· 50 g sera brie
· 30 g sera ementaler
· sól, pieprz, gałka muszkatołowa
· opcjonalnie: szczypta proszku do pieczenia

Ugotować warzywa. Marchewki zmiksować z jogurtem i jajkami. Dodać mąkę, mleko i bułkę tartą, dokładnie wymieszać. Ser brie drobno pokroić, ementalera zetrzeć na tarce. Pokrojone sery wrzucić do masy marchewkowej, wymieszać. Brokuła, posiekanego na drobne kawałki, także wymieszać z masą, następnie całość doprawić do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Można też dodać odrobinę proszku do pieczenia, wtedy babeczki wyjdą bardziej „puchate”. Gotową masę przełożyć do 6 małych foremek wysmarowanych tłuszczem. Piec w nagrzanym piekarniku, w kąpieli wodnej, przez ok. 30 min. w temp. 180-200°C. Upieczone babeczki odstawić na kilkanaście minut, po czym bardzo delikatnie przekładać z foremek na talerze. Udekorować marchewką lub brokułem. Podawać lekko ciepłe.

Posted in Etichette: |

6 commenti:

  1. asieja Says:

    są piękne
    i ten kolor.. :-)

  2. zemfiroczka Says:

    Nooo - zgrabna z niej babka ;)

  3. majana Says:

    Mniam, mniam, zgrabne i na pewno pyszniutkie :)
    Pozdrawiam:)

  4. szarlotek Says:

    Pyszniutka taka babeczka i z kategorii moich ulubionych:)

  5. Konsti Says:

    Asiejko, kolor tez mnie zauroczyl, szkoda tylko,ze zdjecie robione przy sztucznym swietle, bo byloby jeszcze lepiej widac ten uroczy zolciutki:)
    Oczko, babka sie rumieni i dziekuje za komplement:)
    Majanko, dziekujei sciskam Cie mocno!
    Szarlotku, juz sobie wyobrazam, jakie to cuda wyszlyby z tego przepisu spod Twojej mistrzowskiej reki... Moja babeczka musialaby sie schowac przy Twoich:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  6. Ania vel Vespertine Says:

    Bardzo fajny pomysł! Zapisałam sobie. Dobre jako dodatek do jakiś mięsnych dań.