Mousse di mortadella

…czyli mus z mortadeli. W tym roku pojawił się na naszym wielkanocnym stole jako konkurent dla nieśmiertelnego pasztetu:) Muszę przyznać, że jest to naprawdę smaczna przekąska i na dodatek mało pracochłonna. Jeśli ktoś nie przepada za mortadelą, może zastąpić ją gotowaną szynką, mus w takiej wersji też jest znakomity.
Inspiracją dla tego przepisu była receptura wyszperana w internetowych zbiorach „La Cucina del Corriere Della Sera”.






Składniki:

• 300 g dobrej, niezbyt tłustej mortadeli
• 200 g sera ricotta
• 50 g orzechów włoskich
• 50 g pistacji
• 50 g twardego sera pecorino lub parmezanu
• 1 łyżka łagodnej musztardy
• kilka łyżek śmietany (ja dałam jogurt naturalny)
• kilka łyżek zimnej wody
• odrobina żelatyny w proszku (ja dałam tak na oko pół łyżeczki, w oryginalnym przepisie sugerują ilość odpowiednią dla 250 ml płynu)
• sól i pieprz

Zmiksować na gładką masę mortadelę, ricottę, musztardę i jogurt. Doprawić solą i pieprzem. Dodać żelatynę rozpuszczoną w zimnej wodzie, dokładnie wymieszać. Orzechy i pistacje posiekać, ser pecorino (lub parmezan) pokroić na drobne kawałki. Wszystkie dodatki dodać do masy, wymieszać i przełożyć albo do jednej większej foremki, albo do kilku małych kokilek. Wstawić do lodówki na przynajmniej kilka godzin, tak by mus stężał. Gotowy mus podajemy jako przystawkę: jeśli przygotowany został w większej formie, przed podaniem należy wyłożyć go na talerz i pokroić na plastry.

Posted in Etichette: , , |

7 commenti:

  1. Majana Says:

    Pięknie wygląda! Nigdy nie jadłam takiego musu. Naprawdę świetny pomysł.
    Pozdrowienia ciepłe:)

  2. Konsti Says:

    Dziekuje i tez pozdrawiam!

  3. mamamarzynia Says:

    Konsti, jadłam we Włoszech ichnią mortadelę. Była niedobra. Może dali nam jakiś podlejszy gatunek?

  4. Konsti Says:

    Ano chyba byl podlejszy:))) Wlosi sa bardzo dumni ze swojej mortadeli, najlepsza jest ponoc wytwarzana w Bolonii i okolicach, dodaja do niej kawałki pistacji i ziarenka pieprzu, moim zdaniem jest naprawde niezla! A tak na marginesie, jak premierem Wloch zostal Prodi, to go od razu przezwano "Mortadella": pan Prodi pochodzi wlasnie z Bolonii...:)
    Usciski!

  5. Pinos Says:

    Włoska mortadela jest bardzo smaczna :) Bardzo lubię musy na świąteczne przystawki, a ten wygląda świetnie.

  6. Anonimowy Says:

    Podoba mi się pisklę :)

  7. Konsti Says:

    Pinos, ja tez lubie wloska mortadelle:) ta do kupienia w Polsce jest zupelnie inna, dlatego tez przygotowujac to danie w Polsce uzylabym gotowanej szynki.
    Piskle mam tylko jedno, niestety. Zawsze ustawiam je na wielkanocnym stole, a moj maz dostaje na jego widok ataku smiechu:) rok w rok to samo:)
    Pozdrawiam serdecznie!