Maślane bułki z rodzynkami i jabłkami

Przy pieczeniu tych słodkich, pachnących bułeczek skorzystałam z przepisu Michela Rouxa na drożdżowe ciasto maślane (Michel Roux, "Ciasta pikantne i słodkie"). Wyjatkowo nic nie zmienialam w tej klasycznej, francuskiej recepturze, dodałam tylko rodzynki i próżone jabłka. Bułki wyszły przepyszne, polecam!




Składniki:
  • 70 ml letniego mleka
  • 15 g świeżych drożdży
  • 50 dkg mąki
  • 15 g drobnoziarnistej soli
  • 6 jajek
  • 350 g miękkiego masła
  • 30 g cukru pudru (jesli wolicie słodszy wypiek, to trzeba dodać więcej...)
  • 1 żółtko roztrzepane z 1 łyżką mleka
  • ok. 150 g rodzynek namoczonych w rumie
  • ok. 400 g próżonych jabłek

Wlać do miski mleko, dodać drożdże i mieszac tak długo, aż się rozpuszczą. W misce miksera umieścić mąkę, sól i jajka, dolać mieszankę mleka i drożdży. Mieszać na niskich obrotach 5 minut, aby skladniki dokładnie się połączyły. Oczyścić boki naczynia z ciasta, a następnie wyrabiać je na średnich obrotach ok. 10 minut, aż będzie gładkie, elastyczne i jednolite. W tym samym czasie wymieszać w innej misce masło i cukier. Dodać niewielką część do ciasta, mieszać na wolnych obrotach i stopniowo dokładać pozostałą masę. Zwiększyć ponownie obroty i wyrabiać przez 6-10 minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (moje uwagi: wszystko wyrobiłam ręcznie i nie miałam żadnych większych problemów z ciastem). Dodać odsączone rodzynki, jeszcze raz wyrobić ciasto. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrosnięcia w ciepłe miejsce na ok. 2 godziny - w tym czasie powinno dwukrotnie zwiększyć swą objętość. Uderzyć ciasto kilkakrotnie dłonią, by opadło. Ponownie przykryć naczynie i wstawic na kilka godzin do lodówki (nie dłużej niż dobę). Wyjąć ciasto z lodówki, zostawić na ok. 1 godzinę w ciepłym miejscu, a następnie formować bułeczki: odrywac kawałki ciasta, formować placuszki wielkości dłoni, nakładać na środek próżone jabłka, formować kulę i układać zlepieniem do dołu na przygotowanej blasze. Odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę. Rozgrzać piekarnik do temperatury 180 st. C. Posmarować bułeczki żółtkiem roztrzepanym z mlekiem (ja dodatkowo posypałam je płatkami migdałowymi). Wstawić do piekarnika, piec 25-30 min. Po upieczeniu odstawic do ostygnięcia.


Posted in Etichette: |

11 commenti:

  1. margot Says:

    lubię takie bułki , a takie z rodzynkami i jabłkami podwójnie lubię
    Bardzo puszyste wyszły

  2. aga Says:

    ale cudne buleczki:) musza byc smakowite:)

  3. kornik Says:

    Piekne są! a nadzienie z jabłek i rodzynek... mniam!

  4. majana Says:

    Prezentują się pięknie. Z rodzynkammi i jabłkami muszą świetnie smakować:)
    Pozdrowienia:)

  5. Amber Says:

    Pysznie ! Ciasto M.Roux plus owoce,świetnie to połączyłaś.

  6. a.grey Says:

    Pięknie na zdjęciach wyglądają! Zachęcająco!
    chyba pozwolę sobie skorzystać z przepisu, i to jak najszybciej :)

  7. Usagi Says:

    Ależ eleganckie te bułeczki. Ja bym zmieniła rodzynki na żurawinkę, bo fazę ostatnio mam :)

    Pozdrawiam

  8. a.grey Says:

    Upiekłam dzisiaj te bułeczki, ale musiałam popełnić gdzieś błąd, chyba przy dodawaniu masła, nie wiem.
    Twoje są ładne, wyrośnięte, u mnie takie płaskie i dość suche. Dziewczynki zażyczyły sobie do nich sosu z białej czekolady :)
    Pozdrawiam!

  9. Polka Says:

    Śliczne! Jak sobie czytam zagraniczne przepisy to zawsze mnie zastanawia czemu w naszych polskich dodaje sie co najmniej 40g drożdży na taką samą ilość mąki i mniejszą ilość masła.
    I nie znalazłam odpowiedzi :)

  10. Konsti Says:

    Dziewczyny, bardzo dziekuje za wszystkie komentarze! przepraszam, ze tak pozno sie odzywam, ale ostatnio bylam bardzo zalatana...
    Grey, kochana, no szkoda, ze buleczki nie wyszly za dobre! Tez mi sie wydaje, ze w przypadku drozdzowego dodawanie masla jest zawsze newralgicznym momentem, pewnie cos poszlo nie tak wlasnie w chwili dodawania tluszczu... Ja z przepisu skorzystalam po raz drugi i znow wyszly puszyste:) Moze nalezy zmniejszyc ilosc masla? ale wtedy wyjda mniej maslane, prawda? Sama nie wiem!
    Sciskam serdecznie, choc wirtualnie:)

  11. a.grey Says:

    Wiesz, u mnie porażki często się zdarzają, uczę się, dopiero gdzieś od roku piekę... wcześniej nie jadłam ciast, więc nie piekłam też.
    Pozdrawiam, miłego dnia :)