Szarlotka Mamy Małgosi (na półkruchym cieście z olejem)

Przepis z CinCina. Nie wiem, kim jest Mama Małgosi, ale bardzo jej dziękuję za fantastyczny przepis na wielce smakowitą szarlotkę. Jedyne, co zmieniłam w recepturze, to ilość jabłek: zamiast jednego kilograma dałam dwa, a nawet więcej. Po prostu przepadam za szarlotkami z dużą zawartością jabłek:) Ach, no i dodałam cynamon do jabłek, tak jak lubię. Ciasto wyszło rewelacyjne, polecam!


szarlotka


Składniki:

• 300 g mąki - najlepsza jest krupczatka
• 100 g cukru pudru
• 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
• 1 jajko + 1 żółtko
• 100 g oleju
• 1-2 łyżki śmietany (można zamienić na jogurt)
• 2-2,5 kg jabłek (kwaśnych)
• bułka tarta
• cynamon
• kilka łyżek zwykłego cukru
• dodatkowo: muesli, płatki śniadaniowe, posiekane orzechy czy migdały

Zmieszać make, cukier i proszek. Dodać jajka i posiekać nożem. Dodać olej i jeszcze raz posiekać. Na koniec dać śmietanę i szybko zagnieść ciasto. Wstawić do lodówki na ok. pół godziny. W tym czasie posmarować blachę tłuszczem i wysypać blachę bułką tartą (autorka przepisu użyła formy o wymiarach 20x28 cm, ja zdecydowałam się na tortownicę o średnicy 22 cm.) oraz obrać jabłka i albo pokroić je w cienkie plasterki, albo zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Starte lub pokrojone jabłka doprawić do smaku cukrem i cynamonem.
2/3 ciasta wyłożyć na spód formy. Posypać ciasto bułką tartą, położyć na to jabłka. Resztę ciasta zetrzeć na tarce: powstałą „kruszonką” posypać powierzchnię szarlotki. Do warstwy "kruszonkowej" można dodać muesli czy płatki śniadaniowe z orzechami, rodzynkami, co uczyni ja jeszcze bardziej chrupiącą (ja dałam posiekane migdały). Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 45 min. w temp. 180-200 st.C.


Posted in Etichette: | 6 commenti

Lody filadelfijskie czekoladowe

Zacytuję opis ze strony magazyn-kuchnia.pl: "Lody tzw. filadelfijskie (podobno wynalazek amerykański, stąd nazwa), nie zawierają żółtek - robi się je tylko na mleku i śmietance. W związku z tym, że brak w nich naturalnego zagęstnika (czyli żółtek), można do nich dodać odrobinę mąki kukurydzianej i kremowego serka". Dodam tylko, że lody w wersji czekoladowej wyszły pyszne, polecam!


lody


Składniki: 

  • 60 ml + 250 ml zimnego mleka 
  • 4 łyżki mąki kukurydzianej 
  • 500 ml śmietanki kremówki 
  • 130-140 g cukru 
  • 2 łyżki sztucznego miodu 
  • szczypta soli 
  • 3 łyżki kremowego serka śmietankowego 
  • 100 g gorzkiej czekolady 
  • 3 łyżki mocnego kakao 

Mieszamy 60 ml zimnego mleka z mąką kukurydzianą. W rondlu doprowadzamy do wrzenia pozostałe mleko i śmietankę, dodając cukier, miód i sól. Wlewamy mleko z mąką, znów zagotowujemy. Dodajemy czekoladę i kakao. Podgrzewamy, mieszając, aż masa zacznie gęstnieć - przez 2 minuty. Do miski wkładamy serek śmietankowy, wlewamy odrobinę podgrzanej mieszaniny mleczno-śmietankowej, dokładnie łączymy. Po czym dolewamy resztę i ubijamy. Studzimy, chłodzimy w lodówce i zamrażamy w maszynce do lodów według instrukcji.

Posted in Etichette: | 2 commenti

Caffè shakerato

... czyli wariacja na temat zimnej kawy, podawanej w upalne dni w słonecznej Italii. Caffè shakerato przyrządzane jest jak koktajl, kawa espresso wstrząsana jest bowiem w shakerze z kostkami lodu i cukrem, aż do pojawienia się charakterystycznej pianki. Shakerato może zawierać różne dodatki, zazwyczaj jest to likier waniliowy (klasyka!), amaretto lub Baileys. W barach caffè shakerato często serwowane jest w kieliszkach do martini, ale ponieważ nie mamy ich w domu, to barbarzyńsko podajemy tę kawę w zywczajnych filiżankach. Mistrzem przyrządzania shakerato w naszym domu jest Kalabryjczyk i to jego sprawne dłonie pojawiają się na zdjęciu;)


.


Składniki (na 2 kawy): 

• 2-3 małe filiżanki świeżo zaparzonego espresso 
• 10-12 kostek lodu 
• 3 łyżki cukru rozpuszczonego w odrobinie wody 
• opcjonalnie: 2-3 łyżki likieru waniliowego (albo amaretto lub Baileys) 

Włożyć do zamrażalnika filiżanki lub kieliszki, w których zamierzamy podać kawę. Do shakera wrzucić lód, dodać cukier i likier. Całość zalać gorącą kawą (składniki należy dodawać właśnie w tej kolejności, jeśli chcemy otrzymać odpowiednio spienioną kawę). Zamknąć shaker i potrząsać nim energicznie przez ok. 20 sekund. Tak przygotowaną kawę wlać do schłodzonych kieliszków czy filiżanek, odcedzając kawałki nierozpuszczonego lodu (jedną lub dwie kostki lodu można zostawić w środku kawy). Jeśli wszystko poszło zgodnie z planem, to kawa powinna być pokryta przynajmniej centymetrową pianką.



Posted in Etichette: | 0 commenti

Naleśniki ziołowe

... z przepisu Michela Rouxa („Ciasta pikantne i słodkie”). Bardzo smaczne, idealne na lekki obiad lub kolację. Pasują do nich różne wytrawne farsze: naleśniki uwiecznione na zdjęciu nadziałam kaszą gryczaną z białym i żółtym serem oraz farszem ziemniaczano-cukiniowym. Palce lizać!


nalesniki

Składniki (na 6 dużych naleśników):

• 60 g mąki
• 150 ml mleka
• 2 jajka
• sól i pieprz
• 15 g drobno posiekanych świeżych ziół (dałam pietruszkę, miętę, rozmaryn, szczypiorek)
• 30 g sklarowanego masła

Mąkę wsypać do miski. Dodać 1/3 mleka, jajka, szczyptę soli i pieprz. Całość lekko ubić trzepaczką na rzadkie ciasto, a następnie dolać resztę mleka, wymieszać. Ciasto przecedzić przez sito.Przykryć folią i odstawić na co najmniej 30 minut. Dodać posiekane zioła tuż przed smażeniem. Dużą patelnię posmarować cienką warstwą masła. Wymieszać ciasto i wylewać porcjami na rozgrzaną patelnię. Usmażyć 6 cienkich naleśników i ułożyć je na talerzu w stos, przekładając każdy papierem pergaminowym, aby zapobiec ich sklejeniu.

Posted in | 1 commenti

Wakacje

Wakacje, wakacje! Znikam na mniej więcej 3 tygodnie, tradycyjnie jadę do Kalabrii... Zaprogramowałam jednak kilka (zaległych) wpisów, więc od czasu do czasu będzie tu można trafić na jakiś nowy przepis. 
Cieszmy się latem! 
A jakby mnie ktoś szukał, to będę w okolicach Cerchiara di Calabria:)




Posted in Etichette: | 0 commenti

Malarskim okiem...

A w "Malarskim okiem..." nowy obraz: "Śniadanie wioślarzy" Pierre-Auguste Renoira (1841–1919).




Posted in Etichette: | 0 commenti

Deser cytrynowo-gruszkowy (na bazie mascarpone)

Pyszny, kremowy deser na bazie serka mascarpone. Podobnego kremu używam do przygotowania tiramisù, tylko że w tej wersji masa z mascarpone dodatkowo zostaje wzbogacona sokiem z cytryny i kawałkami słodkiej gruszki. To połączenie jest po prostu doskonałe! Oczywiście gruszki można zastąpić innymi owocami sezonowymi, chociaż ja preferuję właśnie tę kombinację smaków... Wspaniały deser, genialny w swej prostocie. Palce lizać!


deser


Składniki (na 2 duże porcje): 

• 500 g serka mascarpone 
• 2 jajka 
• 2 duże, dojrzałe i miękkie gruszki 
• 2-3 łyżki gęstego jogurtu naturalnego 
• 1 cytryna 
• 5-6 łyżek cukru 
• 2 łyżki dowolnego likieru lub słodkiego wina (najlepsza byłaby Marsala) 

Białka ubić na sztywną pianę, żółtka utrzeć z cukrem. Dodać do żółtek jogurt i mascarpone, zmiksować wszystko razem na gładką masę. Wlać likier i sok wyciśnięty z cytryny, wymieszać. Następnie delikatnie wmieszać ubitą pianę z białek. Gruszki obrać, pokroić na kawałki i dodać do kremu. Przełożyć do 2 pucharków, wstawić do lodówki na kilka-kilkanaście godzin (najlepiej na całą noc). Godzinę przed podaniem stawić deser do zamrażarki, by był jeszcze mocniej schłodzony (uwaga, nie trzymać dłużej kremu w zamrażarce, bo stężeje na kamień!). Przed podaniem deser można dowolnie udekorować.

Posted in Etichette: | 3 commenti