Frullato di melone e pesche

... czyli koktajl z melona i brzoskwini. Bo Pizie bez zmian: żar leje się z nieba, więc trzeba nieustannie szukamy sposobów na ochłodę. Ten pyszny koktaj wspaniale orzeźwia, szkoda tylko, że na krótko:)


IMG_0363


Składniki (na 2 lub 3 porcje): 

  • 1/2 melona (oczyszczonego i pokrojonego) 
  • 3 brzoskwinie 
  • 300-400 g gęstego jogurtu naturalnego 
  • 2-3 łyżki miodu 
  •  sok z 1/2 cytryny 

 Zmiksować wszystkie składniki, spróbować, ewentualnie więcej dosłodzić wg gustu. Dobrze schłodzić w lodówce, przynajmniej przez 2-3 godz. przed podaniem.


Posted in Etichette: | 2 commenti

Smarowidło do chleba z czerwonej fasoli

Jejku, jakie to dobre! Szkoda tylko, że kiepsko wygląda, ale za to smakuje bosko:) Pierwszy raz zrobiłam to smarowidło wiernie według przepisu z blogu Jadłonomia, ale potem wprowadziłam kilka zmian, co by moje kubki smakowe były zadowolone w 100%. I tak z czasem czarną fasolę zmieniłam na czerwoną, a kolendrę na pietruszkę, limonkę na cytrynę, olej na oliwę, a kumin na rozmaryn i miętę; dosypałam też ziaren sezamu i słonecznika – i dopiero wtedy uznałam, że to jest to, moje ulubione fasolowe smarowidło do chleba. Kalabryjczykowi też bardzo smakuje, więc jestem w pełni usatysfakcjonowana:) Jak dla nas - pycha!





Składniki: 

  • 1 puszka czerwonej fasoli (lub 1/2 szklanki suchej fasoli, namoczonej przez noc i ugotowanej do miękkości) 
  • 1 cebula 
  • 2 ząbki czosnku 
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki 
  • 1/2 łyżeczki chili 
  • 1 gałązka świeżego rozmarynu 
  • kilka listków świeżej mięty 
  • sok z połówki cytryny 
  • mały pęczek pietruszki 
  • 1 łyżka ziaren sezamu 
  • 1 łyżka ziaren słonecznika 
  • sól i pieprz 
  • kilka łyżek oliwy 

 Cebulę pokroić w pióra, czosnek posiekać. Na patelni rozgrzać oliwę i dodać cebulę, podsmażać przez 1 - 2 minuty. Następnie dodać czosnek i przyprawy, wymieszać i smażyć kolejną minutę. Podsmażoną cebulę wraz z przyprawami i czosnkiem połączyć z resztą składników w naczyniu blendera i wszystko zmiksować na gładką pastę. Doprawić do smaku solą, przechowywać w lodówce do tygodnia.

Posted in Etichette: | 2 commenti

Koktajl z mleka, płatków owsianych i owoców

Co sobie przyrządzam na śniadanie, gdy żar leje się z nieba? Gdy jest gorąco, zdecydowanie wolę posiłki w płynie, dlatego najczęściej zaczynam poranek zdrowym, sycącym koktajlem z mleka, płatków owsianych i owoców. Moja ulubiona wersja to ta poniżej, z jabłkiem i brzoskwinią. Polecam!


koktajl


Składniki: 

  • 1,5 szklanki mleka 
  • 0,5 szklanki płatków owsianych 
  • 1 jabłko 
  • 1 duża brzoskwinia 
  • garstka rodzynek 
  • kilka listków świeżej mięty 
  • odrobina posiekanej skórki z cytryny 
  • miód albo cukier 
Koktajl najlepiej przygotować wieczorem. Zmiksować płatki owsiane z mlekiem, owocami i rodzynkami: konsystencja powinna być stosunkowo gęsta, ale nie za bardzo, ma to być napój! Dosłodzić do smaku miodem lub cukrem, dodać kilka listków świeżej mięty i odrobinę posiekanej skórki z cytryny, ponownie zmiksować. Wstawić do lodówki, schłodzić przez całą noc. Wypić rano na śniadanie. Pycha!


Posted in Etichette: | 1 commenti

Pasta fredda con peperoni arrostiti e mozzarella

... czyli makaron na zimno z pieczoną papryką i mozzarellą. Szybkie, letnie danie, idealne na upały. Najlepiej wcześniej przygotować zapas pieczonej papryki (można zalać ją oliw­ą i przechowywać w lodówce), wtedy czas przygotowania skracamy do minimum, tyle, co trzeba do ugotowania makronu. Polecam to danie, niby nic, a cieszy podniebienie:)


makaron papryka


Składniki (na 2 porcje): 

  • 160-200 g makaronu typu penne czy tortiglioni (rurki) 
  • 2 papryki  
  • 1 kulka sera mozzarella (125 g) 
  • 1 ząbek czosnku 
  • kilka listków bazylii 
  • 4 łyżki oliwy 
  • 2 łyżki octu jabłkowego 
  • sól i pieprz

Przygotowanie pieczonej papryki: piekarnik nagrzać do 200 stopni. Paprykę ułożyć na blasze do pieczenia i piec przez 25 minut, raz przewracając ją podczas pieczenia. Gorące papryki wrzucić do papierowej torby, zamknąć ją szczelnie. Kiedy papryki całkiem ostygną, zdjąć z nich skórkę i usunąć środek wraz z pestkami. Upieczone i oczyszczone warzywo pokroić na niewielkie kawałki. 
Mozzarellę pokroić w kostkę. Czosnek drobno posiekać, wrzucić na patelnię z rozgrzaną oliwą i lekko podsmażyć. Makaron ugotować al dente, odcedzić, wrzucić na patelnię z czosnkiem, dodać paprykę i podgrzać przez 1-2 minuty. Odstawić, ostudzi­ć. Dodać mozzarellę i posiekaną bazylię, wymieszać, doprawić octem, solą i pieprzem. Wstawić do lodówki na przynajmniej 1 godz.



Posted in Etichette: , | 2 commenti

Bavarese allo yogurt e miele

... czyli krem bawarski, bardzo popularny we Włoszech deser. Jego nazwa jest cokolwiek myląca: tak naprawdę ten przysmak (podawany obowiązkowo na zimno) pochodzi nie z Niemiec, lecz z Francji. Tradycyjna "bavarese" przygotowywana jest na bazie mleka z dodatkiem jajek, śmietany, cukru i żelatyny. Wszystko okraszone jest słodkim musem owocowym. Rzecz jasna, istnieją też mniej kaloryczne wersje tego kremu, jak ta zaprezentowana poniżej, a pochodząca ze strony Torte al Cioccolato. Zainspirowana tym przepisem przygotowałam "bavarese", w której dominują jogurt i miód. Lekki, pyszny deser, idealny na lato!


deser1


Składniki: 

  • 450 g jogurtu greckiego 
  • 150 g mleka 
  • 150 g śmietany 
  • kilka łyżek płynnego miodu 
  • kilka ciasteczek typu savoiardi 
  • 12 g żelatyny w listkach + 3 czy 4 łyżki wody 
  • 300-400 g kwaskowatego musu lub dżemu owocowego (porzeczkowego, aroniowego, jeżynowego itp.) 

 W kilku łyżkach wody namoczyć żelatynę. Wymieszać jogurt, mleko i śmietanę. Dodać kilka łyżek płynnego miodu, dosładzając w zależności od upodobań. Na koniec dodać napęczniałą żelatynę. Jeśli powstaną grudki, płyn można podgrzać na niewielkim ogniu (uwaga, nie można dopuścić do zagotowania, chodzi tylko o lekkie podgrzanie!). Wstawić do lodówki. Gdy krem zacznie tężeć, przełożyć go do szklanek czy pucharków, dodając warstwy musu owocowego. Na wierzch pokruszyć kilka ciasteczek. Zostawić w lodówce na przynajmniej kilka godzin, do całkowitego schłodzenia i stężenia.


Posted in Etichette: | 4 commenti

Tort czekoladowy z musem z mascarpone i jogurtu naturalnego

Tradycyjnie czerwiec jest miesiącem, w którym przygotowuję więcej słodkich wypieków. Związane jest to z różnymi uroczystościami rodzinnymi, z których najważniejsze są dla mnie urodziny Kalabryjczyka:) A że jest on, jak już wspominałam, wielkim wielbicielem czekolady, to za każdym razem przygotowuję mu tort czekoladowy; tyle że ciasto jest za każdym razem czekoladowe, ale też za każdym razem inne:) W tym roku przygotowałam tort z delikatnym, aksamitnym musem czekoladowym, który jest, bez wątpienia, esencją tego wypieku. Pyszności! Szczerze polecam.


tort z musem


Składniki:

Na ciasto:
• 3 jajka
• ¾ szkl. mąki
• 2 łyżki mąki ziemniaczanej
• ½ szkl. cukru
• 2 łyżki mocnego, gorzkiego kakao
• ¼ łyżeczki proszku do pieczenia

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki wymieszać z kakao i proszkiem do pieczenia, następnie delikatnie wmieszać do masy jajecznej. Tortownicę o średnicy 20 - 22 cm wysmarować tłuszczem i wysypać mąką lub kaszą manną. Wlać ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka). Gotowe ciasto zostawić w uchylonym piekarniku do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Przekroić na 2 blaty.

Na mus z mascarpone i jogurtu:
• 500 g sera mascarpone
• 500 g gęstego jogurtu naturalnego
• 100 g gorzkiej czekolady
• 2-3 łyżki gorzkiego, mocnego kakao
• ½-¾ szklanki cukru (mniej lub więcej, zależy od upodobań)
• 3 łyżeczki żelatyny
• ½ szklanki wody
• 1 mała filiżanka klasycznego espresso

Do nasączenia:
• kawa z mlekiem 

Polewa:
• 50 g gorzkiej czekolady
• 2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
• 1 łyżka masła
• 2 łyżki cukru

Do wody dodać żelatynę, poczekać, aż napęcznieje. Kawę postawić na małym ogniu, dodać cukier, kakao i czekoladę, dobrze wymieszać i podgrzewać przez chwilę, aż do dokładnego rozpuszczenia i wymieszania składników. Zdjąć z ognia, ostudzić, wymieszać z mascarpone i jogurtem (jeśli masa wydaje się mało słodka, można dosłodzić). Napęczniałą żelatynę postawić na małym ogniu i podgrzewać przez chwilę, aż znikną grudki (nie wolno zagotować!). Lekko ciepłą żelatynę dodać do masy czekoladowej i wstawić całość do lodówki. Dwa blaty leciutko nasączyć kawą z mlekiem. Gdy mus zacznie tężeć, wylać go na pierwszy blat ciasta, a potem przykryć drugim krążkiem ciasta (trzeba robić to w tortownicy ze zdejmowaną obręczą: wtedy mamy pewność, że nic się nie rozleje na boki). Tort wstawić ponownie do lodówki, aby całość lekko stężała. Przygotować polewę: masło rozpuścić w rondelku na małym ogniu, dodać cukier i jogurt. Poczekać, aż cukier się rozpuści, wrzucić połamaną czekoladę. Trzymać na małym ogniu, aż do całkowitego połączenia się składników (cały czas delikatnie mieszać, by nic się nie przypaliło). Wyciągnąć tort z lodówki, gotową polewą polać jego powierzchnię i, jeśli zachodzi taka potrzeba, dowolnie udekorować ciasto. I znów wstawić ciasto do lodówki, najlepiej na całą noc. Po kilku-kilkunastu godzinach, gdy tort jest porządnie schłodzony, można wyjać go z tortownicy (uwaga: przed otwarciem obręczy trzeba „objechać” nożem dookoła brzegi ciasta, by dokładnie oddzielić ciasto od tortownicy).


Posted in Etichette: , | 5 commenti

Chleb z semoliny (z przepisu J. Hamelmana)

Domowy chleb na zakwasie nie może być niedobry:) Ten z semoliny podobno smakuje najlepiej, gdy piecze się go w bardzo wysokiej temperaturze i lekko przypali... I ja taki właśnie lubię najbardziej: przepadam za jego ciemnobrązową, chrupiącą skórką i elastycznym miąższem o lekko żółtej barwie. Ciasto jest bardzo luźne i początkującym piekarzom może sprawiać problemy formowanie bochenka, ale w razie czego można zmniejszyć ilość dodawanej wody lub upiec chleb w formie. Polecam! Tutaj źródło przepisu.


chleb semolina2


Składniki:

Zaczyn:
  • 150 g maki pszennej chlebowej (można zastąpić orkiszową jasną) 
  • 2 łyżki aktywnego zakwasu żytniego, w temp. pokojowej 
  • 188 g wody
Dokładnie wymieszać, przykryć szczelnie folią i zostawić w temp. pokojowej na 12-16h.

Ciasto właściwie:
  • cały zaczyn
  • 250 g mąki pszennej chlebowej (można zastąpić orkiszową jasną) 
  • 600 g semoliny 
  • 453-483 g wody* ( w oryginale 483 g) 
  • 1 łyżka soli  
  • ew. prażony sezam do posypania bochenków (pominęłam) 
Do zaczynu dodać wodę*, obie mąki i sól. Miksować na 1 prędkości 3 minuty. Następnie na 3 prędkości przez 2 minuty. Można również wyrobić ręcznie, ok. 5 minut. Ciasto ma być lśniące. Zakryć szczelnie folią i zostawić na 2godz. w temp. pokojowej. W tym czasie ciasto złożyć raz - po 1 godz. Wyrośnięte ciasto przełożyć na lekko omączony blat, delikatnie odgazować i podzielić na dwie części. Uformować owalne lub podłużne bochenki i przełożyć do wysypanych mąką koszyków. Przykryć ściereczką i zostawić na 2 godz.w temp ok. 21 st.C. Należy uważać aby nie przerosło. (Ciasto może też wyrastać przez 8 godz. w temp. 10 st.C lub do 18 godz. w temp. ok. 5 st.C - tzw. zimne wyrastanie - w lodówce). Piec z parą w temp. 230st.C przez 40-45min. Tuż przed wsunięciem bochenków do pieca można je naciąć. Studzić na kratce. Chleb jest upieczony jeśli popukany od spodu wydaje głuchy dźwięk.

* Hamelman radzi moderować ilość dodawanej wody. Dodanie 483g wody sprawia iż chleb jest bardzo plastyczny i elastyczny, ale i niezwykle luźny, więc może sprawić trudność w składaniu bochenków. W razie trudności ze złożeniem bochenka ta luźniejsza konsystencja doskonale nadaje się do upieczenia chleba w blaszce.


chleb semolina1


Posted in Etichette: | 3 commenti