Mousse di mortadella

…czyli mus z mortadeli. W tym roku pojawił się na naszym wielkanocnym stole jako konkurent dla nieśmiertelnego pasztetu:) Muszę przyznać, że jest to naprawdę smaczna przekąska i na dodatek mało pracochłonna. Jeśli ktoś nie przepada za mortadelą, może zastąpić ją gotowaną szynką, mus w takiej wersji też jest znakomity.
Inspiracją dla tego przepisu była receptura wyszperana w internetowych zbiorach „La Cucina del Corriere Della Sera”.






Składniki:

• 300 g dobrej, niezbyt tłustej mortadeli
• 200 g sera ricotta
• 50 g orzechów włoskich
• 50 g pistacji
• 50 g twardego sera pecorino lub parmezanu
• 1 łyżka łagodnej musztardy
• kilka łyżek śmietany (ja dałam jogurt naturalny)
• kilka łyżek zimnej wody
• odrobina żelatyny w proszku (ja dałam tak na oko pół łyżeczki, w oryginalnym przepisie sugerują ilość odpowiednią dla 250 ml płynu)
• sól i pieprz

Zmiksować na gładką masę mortadelę, ricottę, musztardę i jogurt. Doprawić solą i pieprzem. Dodać żelatynę rozpuszczoną w zimnej wodzie, dokładnie wymieszać. Orzechy i pistacje posiekać, ser pecorino (lub parmezan) pokroić na drobne kawałki. Wszystkie dodatki dodać do masy, wymieszać i przełożyć albo do jednej większej foremki, albo do kilku małych kokilek. Wstawić do lodówki na przynajmniej kilka godzin, tak by mus stężał. Gotowy mus podajemy jako przystawkę: jeśli przygotowany został w większej formie, przed podaniem należy wyłożyć go na talerz i pokroić na plastry.

Wielkanoc 2012

Kochani, wesołego Alleluja!  Do zobaczenia po świętach!



Chrystus i Magdalena

Błękitne mgły pajęcze
owiały drzewa śpiące,
po siwych wodach tęcze
włóczyło złote słońce.

Słoneczne zamyślenie
świat owładnęło cały,
gdy Marii Magdalenie
zjawił się Zmartwychwstały.

Zgięła ją cześć i trwoga,
żałość ścisnęła łono - -
a On szedł tam do Boga,
w dal senną, nieskończoną.

W błękitne mgły przejrzyste
szedł biały w blaskach słońca,
a ona szepcząc: Chryste!...
patrzała nań klęcząca.

/Kazimierz Przerwa-Tetmajer/

Posted in Etichette: | 10 commenti

Szarlotka z miodem i rozmarynem

Niby taka zwykła, skromna szarlotka na półkruchym cieście, która zyskuje jednak na oryginalności dzięki dodatkowi świeżego rozmarynu, ponadto miód nadaje całości charakterystycznego, aromatycznego posmaku. Przepis z karteluszka. Bardzo udane ciasto!






Ciasto:

• 2 szklanki mąki
• ½ szklanki cukru
• 1 łyżka miodu
• 10 dkg masła
• 2 jaja
• 2 łyżki jogurtu naturalnego
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Ze wszystkich składników szybko zagnieść ciasto (jeśli to konieczne, dosypać trochę mąki), podzielić na dwie części i wstawić je do lodówki na co najmniej godzinę.

Nadzienie:

• 2 twardych kg jabłek
• 4 łyżki miodu
• 1 łyżeczka drobno posiekanego, świeżego rozmarynu
• 1-2 łyżki bułki tartej

Jabłka zetrzeć na tarce o dużych oczkach, odstawić, by obciekły. Miód podgrzać na małym ogniu , dodać rozmaryn, wymieszać. Zdjąć z ognia, wymieszać z jabłkami.
Schłodzone ciasto wyjąć z lodówki. Połowę ciasta rozwałkować, wyłożyć nim dno prostokątnej formy (wcześniej natłuszczonej i oprószonej mąką), ponakłuwać widelcem, posypać bułką tartą. Wyłożyć jabłka, wyrównać. Posypać je stratym na tarce ciastem z drugiej porcji. Wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok. 45 min. w temp. 200°C. Po ostudzeniu kroić w kwadraty. Można posypać cukrem pudrem.

Posted in Etichette: | 6 commenti