Ciasto z gruszkami

To ostatnio hit w naszym domu: na specjalne życzenie Kalabryjczyka upiekłam to ciasto trzy razy w ciągu ostatnich dwóch tygodni! To nasz rekord, bo mój mąż nie przepada specjalnie za słodyczami i spożywa je w bardzo umiarkowanych ilościach, w tym przpadku jednak okazał się wyjątkowym łakomczuchem:) Nie ma się mu zresztą co dziwić, ciasto jest bardzo smaczne: delikatne, lekko maślane z wyczuwalną nutką jogurtu i łagodym aromatem gruszek, podkrecone odrobiną rumu i czekolady. Pyszności!






Składniki:

  • 3 szklanki mąki
  • 2 duże gruszki
  • 3 jajka
  • 125 g masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 300 g gęstego jogurtu naturalnego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • sok z połowy cytryny
  • 2-3 łyżki rumu
  • 50 g gorzkiej czekolady

Gruszki obrać, wydrążyć gniazda, pokroić na òsemki. Masło roztopić i ostudzić. Jajka utrzeć z cukrem. Dodać jogurt, sok z cytryny i rum, dobrze wymieszać. Dodać mąkę i proszek do pieczenia, zmiksować, dodać masło i ponownie zmiksować, aż masa będzie gładka i puszysta (jeśli wydaje się za gęsta, dodać więcej jogurtu). Formę do pieczenia (moja miała wymiary 25x28 cm) natłuścić, oprószyć mąką. Wlać masę, wyròwnać, ułożyć na powierzchni cząstki gruszek. Piec w temperaturze 180°C przez około 45 min. Wyjąć z piekarnika, ostudzić. Do rondelka włożyć połamaną czekoladę, dodać jedną łyżkę jogurtu, rozpuścić w kąpieli wodnej lub bezpośrednio na malutkim ogniu. Płynną czekoladą polać ciasto w zygzaki i esy-floresy. Ostudzić, kroić w kwadraty.

Posted in Etichette: | 28 commenti

Risotto con uovo al tegamino

… czyli risotto z jajkiem sadzonym. Przepis znalazłam w jednej z moich ulubionych książek kucharskich, "Ricordi in cucina. Le ricette di una vita" Tessy Kiros. Receptura prosta, nie wymagająca wielkich umiejętności kulinarnych, a efekt naprawdę zadowalający: z kilku banalnych składników powstaje smaczne i sycące danie. Ja ten przepis lekko zmodyfikowałam, ponieważ dodaję do tego risotta koper włoski. Oboje przepadamy za fenkułem i bardzo pasuje nam w tym daniu w zestawieniu z ryżem i jajkiem sadzonym. Zapewniam jednak, że i bez tego warzywa risotto jest bardzo smaczne. Polecam!






Składniki (dla 4 osób):

· 320 g ryżu na risotto
· 4 jajka
· 1 cebula
· 40-50 g startego parmezanu
· 40 g masła
· 125 ml białego wina
· 1 l rosołu
· kllka listków szałwii
· 1 fenkuł (opcjonalnie)
· oliwa
· gałka muszkatołowa
· sól i pieprz

Rozpuścić połowę masła na patelni, podsmażyć na nim szałwię, drobno posiekaną cebulę i fenkuł. Dodać ryż i 2 łyżki oliwy, podgrzewać przez chwilę na małym ogniu cały czas mieszając. Dodać wino, a kiedy odparuje, zalać ryż rosołem. Doprawić gałką muszkatołową, pieprzem i solą (ostrożnie dodawać sól, jej ilość zależy od tego, jak doprawiony był rosół). Podgrzewać na małym ogniu przez ok. 20 minut, aż płyn odparuje, a ryż będzie miękki. Zdjąć z palnika, dodać do ryżu resztę masła i starty parmezan, dokładnie wymieszać. Na oddzielnej patelni przygotować cztery jajka sadzone. Podzielić risotto na 4 porcje, na każdą z nich wyłożyć jajko sadzone. Popieprzyć, ewentualnie posypać parmezanem. Podawać natychmiast.

Posted in Etichette: | 14 commenti

Tort z muchomora czerwonego

W czasie przeprowadzki człowiek nierzadko gubi różne rzeczy, ale równie często odnajduje też wiele zagubionych przedmiotów. W moim przypadku były to zakładki do książek: mam ich naprawdę wiele, jak na prawdziwą pasjonatkę literatury przystało, ale zawsze były poupychane gdzieś po kątach i w efekcie zamiast nich używałam kawałków papieru udartych naprędce z gazety… Teraz jednak nastał czas na zmiany: w nowym mieszkaniu wygospodarowałam na regale z książkami specjalne miejsce na zakładki, dzięki czemu są zawsze pod ręką. Ostatnio pochłaniam grubą powieść historyczną, wielkie tomiszcze, do którego zakładka jest po prostu niezbędna, bo nie jestem w stanie zapamiętać, na której stronie przerwałam czytanie. Do tej lektury używam skromnej, szarej zakładki, z delikatnym rysunkiem pni drzew, pod którymi widnieje taki oto przepis:


TORT Z MUCHOMORA CZERWONEGO

trzy dojrzałe,
barwne kapelusze muchomora
2 i pół szklanki cukru pudru
5 żółtek
kostka masła
cytryna
dwie łyżki rumu

Kapelusze skropić rumem. Utrzeć żółtka z dwiema szklankami cukru pudru i masłem. Dodać drobno posiekaną skórkę z cytryny. Przekładać kapelusze masą. Czerwony kropkowany wierzch tortu oblać lukrem zrobionym z reszty cukru pudru i soku cytrynowego.
Jeść powoli. Czekać.








Piękne, prawda?
A wiecie, dlaczego przy lekturze książki używam właśnie tej zakładki? Bo w powieści jeden z bohaterów zabija swoją kochankę trując ją grzybami. Pasuje jak ulał:)

Posted in Etichette: | 19 commenti